Zalety i wady kupowania ubrań z drugiej ręki

Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie, bądź Facebooku z pewnością wiecie jakie mam zdanie na temat kupowania ubrań z drugiej ręki. Dla tych, co nie wiedzą, to zdradzę Wam, że zdarza mi się kupować ubrania z drugiej ręki i wiele rzeczy w mojej szafie właśnie pochodzi z rynku wtórnego. Pamiętam, że jeszcze za czasów kiedy chodziłam do podstawówki i gimnazjum kupowanie ubrań w lumpeksach było naprawdę źle widziane. Uważane były za sklepy z ubraniami dla ubogich. Tak, że wstyd było się przyznać, że coś ma się z drugiej ręki w obawie przed byciem wyśmianym w klasie. Bardzo cieszy mnie, że te czasy już minęły i przestało być to widziane jako coś, czego powinno się wstydzić. Dlatego też dzisiaj po krótce przedstawię Wam zalety i wady kupowania ubrań z drugiej ręki, które sama zauważyłam.
Zalety i wady kupowania ubrań z drugiej ręki
Z roku na rok za sprawą celebrytów i blogerek kupowanie z drugiej ręki staje się coraz popularniejsze. Obecnie to już nie tylko klasyczne lumpeksy na osiedlu, ale także całe sklepy internetowe a także portale sprzedażowe jak Vinted (na którym sama lubię szukać perełek), czy olx, gdzie każdy może kupić i sprzedaż rzeczy.
Nie wiem jaki Wy macie stosunek do kupowania rzeczy z rynku wtórnego, ale dla mnie to żaden wstyd. A nawet czasami powód do dumy, że udało mi się coś upolować nowego z metką za ułamek oryginalnej ceny. Chociaż przyznaję, że nie zawsze tak było, a przecież nie ma jak sprawdzić, czy kupiliśmy coś w oryginalnym sklepie, czy nie. Przecież nie mamy na czole wypisane, że coś kupiliśmy w lumpie, czy na Vinted. Dlatego też zacznijmy może od zalet takiego rozwiązania.
Jakie są plusy kupowania ubrań z drugiej ręki?

- Po pierwsze oszczędzamy pieniądze. Takie ubrania są znacznie tańsze niż nowe ze sklepu, w większości nie noszą śladów użytkowania, a czasem można trafić nawet na ubrania nowe z metką za ułamek oryginalnej ceny.
- W ten sposób możemy znaleźć ubrania ze starszych kolekcji, które już nie są dostępne w sklepie. To szczególnie przydatne, gdy ulubiona rzecz jest już za duża/za mała, bądź też się uszkodzi, a nie bardzo chcemy się z nią rozstawać. Sama kilka razy w ten sposób wymieniałam niepasujące rzeczy na te same, ale w innym rozmiarze.
- Kolejnym ogromnym plusem jest to, że możemy kupić rzeczy ze szlachetnych materiałów w przystępnych cenach, także te mniejszych i bardziej luksusowych marek. Wełniany płaszcz za 60 zł, kaszmirowy sweter za 50 zł, czy jedwabna koszula za 30 zł, to tylko kilka przykładów rzeczy, które w ten sposób udało mi się znaleźć w naprawdę dobrej cenie z drugiej ręki.
- Możemy znaleźć prawdziwe unikatowe perełki, których możemy być (niemal) pewni, że nikt inny w okolicy nie ma. Moda wraca co jakiś czas, a niektóre rzeczy nigdy z niej nie wychodzą. Po co więc przepłacać jak można mieć niemal identyczną rzecz jak ta z obecnych wybiegów za grosze z secondhandu?
- No i oczywiście dodatkowym atutem jest to, że to bardzo ekologiczne rozwiązanie. W ten sposób przedłużamy żywot danej rzeczy i tym samym ograniczamy produkcję śmieci.
Wady kupowania ubrań z drugiej ręki

Oczywiście istnieją też pewne wady kupowania ubrań z drugiej ręki, szczególnie, gdy robimy to przez internet, co coraz częściej jest bardziej opłacalne ze względu na oszczędność czasu, łatwość wyszukania tego co konkretnie nas interesuje, ale też często i ceny są bardziej konkurencyjne niż w przypadku stacjonarnych lumpeksów.
Wady internetowych lumpeksów
Czasem może zdarzyć się trafić na nieuczciwego sprzedawcę, który albo zatai wady, albo też poda nieprawidłowy rozmiar, skład, czy wymiary. Jako, że kupując od osoby prywatnej nie mamy prawa do zwrotu, jak w przypadku zakupu w sklepie, to w takiej sytuacji możemy stracić. Chociaż jest też opcja wystawienia danej rzeczy samodzielnie na sprzedaż i tzw. puszczenie jej dalej w obieg, co zdarzyło mi się kilka razy.
Na zdjęciach nie da się czasami uchwycić wszystkiego, jak chociażby dokładnego koloru, czy struktury materiału. Może okazać się, że materiał jest bardziej sztywny, czy gryzący niż by się mogło wydawać wcześniej podejmując decyzję o zakupie. Nie mamy też możliwości ich przymierzyć.
Wady stacjonarnych secondhandów
Natomiast kupując w stacjonarnych lumpeksach trzeba uzbroić się w cierpliwość i czas, żeby coś znaleźć. Często można wyjść z niego z niczym, co bywa naprawdę frustrujące. Najlepiej pojawiać się tam z rana w dni dostawy. Niestety wiele osób pracuje w tym czasie, a po południu wszystko jest już na tyle poprzebierane, że ciężko jest znaleźć cokolwiek ciekawego. Dlatego tutaj przewagę mają internetowe odpowiedniki.
Nie wszystko da się kupić z drugiej ręki. A może raczej nie każdemu odpowiada kupowanie pewnych elementów z rynku wtórnego. Sama mam kilka rzeczy, których nie kupuję używanych. Tylko nowe. Należą do nich na przykład bielizna i buty. Spodni raczej też nie kupuję, bo ciężko mi coś znaleźć, co by na mnie pasowało. Ze względów higienicznych nie kupuję także napoczętych kosmetyków ani używanych akcesoriów do włosów (mam tu na myśli wszelakie spinki, wsuwki, opaski, gumki i tym podobne).
Mam nadzieję, że tym wpisem nieco przybliżyłam Wam mocne i słabe strony kupowania rzeczy z rynku wtórnego. Zachęcam Was również do sprzedaży swoich nowych rzeczy bądź w świetnym stanie, których już nie potrzebujecie poprzez portale takie jak olx, allegro, bądź Vinted. Poradnik jak skutecznie sprzedawać w internecie znajdziecie w tym wpisie. A może czytając ten wpis przyszły Wam jeszcze inne wady bądź zalety kupowania ubrań z drugiej ręki? Jeśli tak to koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach poniżej.

No niestety oszuści zdarzają się wszędzie – mówię tu o second handach online. Nic na to nie poradzimy. Aczkolwiek ja dużo sprzedaję (kupować wolę jednak stacjonarnie, kocham łazić po lumepksach!).
To niestety prawda, dlatego mimo wszystko warto zachować ostrożność – sprawdzić komentarze danego użytkownika przed zakupem albo też i skorzystać z opcji bezpiecznych płatności, które są coraz szerzej dostępne na różnych portalach 🙂
bardzo fajny tekst! jak dla mnie oczywiście jest więcej zalet niż wad, dlatego też z powodzeniem od lat kupuję rzeczy używane 🙂
Dziękuję! Dla mnie również jest więcej zalet niż wad, chociaż moim zdaniem warto być świadomym ich istnienia 🙂
Super artykuł 🙂 Dla mnie zaletą kupowania rzeczy z drugiego obiegu jest oszczędzanie pieniędzy, znajdywanie perełek i przy tym wszystkim nie szkodzenie środowisku w taki sposób jak robi to moda fast fashion. Ja jeszcze mogę polecić less jezeli chodzi o miejsce gdzie mozna sprzedać czy znalezc jakies rzeczy z drugiej reki 🙂 Jak ktoś z Was nie zna to może zerknąc na ich strone.
Dziękuję! Bardzo mi miło 🙂 Zgadzam się z Tobą. Właśnie ostatnio coraz więcej słyszę o tej aplikacji. Gdy miałam do niej podejście z 2 lata temu nie zrobiła na mnie wrażenia a i sprzedaż wcale nie szła, ale może od tego czasu coś się zmieniło. Dobrze, że o niej przypominasz 😉
Też polecam less, wydaje mi się bardziej przyjazna niż inne apki i parę razy udało mi się znaleźć fajne rzeczy 🙂
Super, dzięki 🙂
Są tylko same zalety. Nie produkujemy nowych ubrań, oszczędzamy wodę, chronimy środowisko.
Zależy jak na to spojrzeć, ale zgadzam się, że zalety przewyższają wady tego rozwiązania. Chociaż samo kupowanie ubrań z drugiej ręki nie spowoduje, że nie będzie produkcji nowych, ale z pewnością będzie ich mniej bo spadnie zapotrzebowanie. A to już spora zmiana! 🙂
Ja widzę wiele zalet i sama chętnie kupuję w lumpeksach czy też online po prostu używane ciuszki. Jest dużo taniej. Sama też sprzedaje to, co mi zbyteczne. Czasem sie coś kupi a w ogóle nie nosi, rozmiar nie ten itd. Szkoda żeby to zalegało w szafie.
Zdecydowanie jest taniej. Świetne podejście! Tak trzymaj 🙂