Zakupy minimalistki, czyli jak kupować z głową

Zakupy minimalistki, czyli jak kupować z głową

Zakupy minimalistki, to taki krótki poradnik a może i lista przykazań jak kupować z głową. Odkąd bardziej zagłębiłam się w nurt minimalizmu całkowicie zmieniło się moje podejście do nich. Staram się nie kupować ubrań pod wpływem emocji, daję sobie czas do zastanowienia. Jestem bardziej uważna i można też powiedzieć, że wybredna, bo zaczęłam stawiać wyższe wymagania rzeczom, które kupuję. 

Ostatnio mogliście przeczytać, a w sumie to bardziej obejrzeć wpis z moją propozycją Capsule Wardrobe na jesień stworzoną z zaledwie 34 elementów. PS. Wliczają się także okrycia wierzchnie, buty i dodatki. Jedni powiedzą za mało, drudzy za dużo, ale jak dla mnie jest to ilość w sam raz. Może uda mi się Was zainspirować do zmian? 🙂

5 zasad jak kupować z głową!

zakupom pod wpływem silnych emocji mówimy stanowcze nie

Nie wybierajmy się na zakupy, kiedy jesteśmy pod wpływem silnych emocji takich jak smutek, gniew, zdenerwowanie, czy radość. To jedna z największych pułapek. Ja wiem, że niektórzy sądzą, że nabywając nową rzecz poprawią sobie humor i że jest to świetna terapia. Jednak tylko z pozoru. W takiej sytuacji zazwyczaj kupujemy przedmioty impulsywnie i po niedługim czasie okazuje się, że są to rzeczy zupełnie nietrafione. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek zdarzyło mi się w przypływie emocji kupić coś z czego rzeczywiście byłabym zadowolona na dłuższą metę. Wszystkie były niewypałami.

A co ważniejsze na zakupy wybieramy się tylko wtedy, gdy potrzebujemy! Nie spacerujmy po galeriach z nudów, gdy wszystko czego potrzebujemy mamy już w domu. W ten sposób tracimy nie tylko czas, ale też i pieniądze na nowości, które wcale nie są nam potrzebne i których prawdopodobnie nie użyjemy.

planowanie jest podstawą udanych zakupów

Kiedy już rzeczywiście okaże się, że potrzebujemy nowej rzeczy, bo poprzednia się zniszczyła lub po prostu to, co posiadamy już nam przestało odpowiadać, to zanim wybierzemy się na zakupy, powinniśmy sporządzić listę. Co powinno się na takiej liście znaleźć?

Przede wszystkim co chcemy kupić, jak nowa rzecz powinna wyglądać i jakie wymagania spełniać? Jaki fason, jaki krój? Z jakiego ma być materiału? Jaka powinna być jego faktura, jaki skład? Im bardziej szczegółowy będzie nasz opis, tym lepiej dopasowany przedmiot do naszej wizji znajdziemy. Czasem znalezienie wymarzonej rzeczy wymaga więcej niż jednego wyjścia na zakupy. Bądźmy jednak cierpliwi i wybredni. Nie zadowalajmy się rzeczami, które zaledwie w kilku procentach spełniają nasze wymagania. W ten sposób nie tylko nie zyskujemy satysfakcji, ale także cały czas, gdzieś z tyłu głowy siedzi nam myśl i chęć znalezienia odpowiednika bliższego naszej pierwotnej wizji. 

przykład z życia wzięty

Dla przykładu – chciałam kupić sobie czarne skórzane baleriny. Poszłam więc na zakupy do galerii, ale po przejściu niemal wszystkich sklepów nadal nic nie znalazłam. Na koniec zrezygnowana weszłam do jednej z sieciówek, żeby kupić inną rzecz z listy i zauważyłam czarne baleriny. Nie były skórzane tylko z materiału, nie miały nawet skórzanej wkładki, ale były tanie i z pozoru wydawały się dobrze leżeć. Postanowiłam więc je wziąć. Początkowo 2 tygodnie przez brzydką pogodę przeleżały w szafie. Bałam się, że podczas deszczu tkanina się zniszczy.

Gdy pogoda była idealna jakoś nie miałam za bardzo ochoty ich założyć, aż pewnego dnia stwierdziłam, że skoro już je kupiłam i wydałam na nie pieniądze, to czas wreszcie zrobić im chrzest bojowy. Niestety już po 30 minutach ich noszenia miałam obtarte całe nogi. Całe szczęście, że miałam niedaleko do domu. W ciągu całego tego czasu od ich zakupu nadal szukałam innych balerin, bo gdzieś wewnętrznie czułam, że nie są to te wymarzone.

Tak oto okazało się, że lepiej by było jednak wstrzymać się z ich zakupem, aż bym znalazła swój ideał, zamiast kaleczyć swoje nogi w kiepskiej jakości butach. No cóż, przynajmniej mam nauczkę na przyszłość!

zawsze wyznaczajmy sobie limit

Po stworzeniu listy ze szczegółowymi informacjami na temat naszych poszukiwanych przedmiotów warto też obok dopisać sobie informację o tym, ile maksymalnie jesteśmy w stanie za daną rzecz/rzeczy zapłacić. Co najważniejsze – starajmy się nigdy nie przekraczać swojego limitu! Obecnie na rynku jest tak ogromny wybór, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie w niemal każdym budżecie, a cena niestety nie zawsze idzie w parze z jakością.

Oczywiście musimy być realistami. Sweterek w 100% z kaszmiru nie będzie kosztował 5 zł. Cudów nie ma. Niestety w większości przypadków im bardziej szlachetny materiał tym wyższa jest jego cena, stąd producenci nie mogą pozwolić sobie na sprzedaż poniżej kosztów produkcji. Chociaż bawełna na przykład jest w takiej samej, jak czasem i nawet niższej cenie niż na przykład poliester, co dowodzi tylko, że można ubierać się tanio i dobrze!

Jeśli nie wiecie na ile wycenić konkretną rzecz, to ustalcie sobie limit na całe zakupy. Na przykład macie zamiar kupić spodnie, bluzkę i kardigan, więc ustalacie sobie limit 200 zł na całe zakupy, czyli cały zestaw. Takiego limitu jednak bezwzględnie się trzymamy. Jeśli wstępnie założymy, że na spodnie wydamy maksymalnie 90 zł, to na pozostałe dwa elementy pozostanie nam 110 zł, czyli średnio po 55 zł na rzecz. Jeśli uda nam się kupić spodnie za mniej niż 90 zł, to dzięki temu nasz budżet na kardigan i bluzkę odpowiednio się zwiększy. Pamiętajmy, że nie musimy wydać całej kwoty, a nawet i lepiej jeśli coś nam jeszcze zostanie. W końcu Po co przepłacać?

 

za zakupy płać gotówką

Ja wiem, że karty są mniejsze, lżejsze i wygodniejsze w użyciu. Jeden pik i już rzecz jest nasza. Jednak nie dajmy się zwieść. W ten sposób o wiele trudniej jest nam kontrolować nasze wydatki i siłą rzeczy wydajemy więcej. Jeśli więc wybieramy się na zakupy bierzmy ze sobą gotówkę. Najlepiej tylko gotówkę. Żeby wziąć odpowiednią kwotę trzeba najpierw stworzyć listę zakupów, a później do każdej rzeczy lub na całe zakupy przypisać sobie maksymalną kwotę jaką jesteśmy w stanie za nie dać.

Zliczamy całość i mamy od razu czarno na białym, ile powinniśmy ze sobą wziąć. Mając w portfelu gotówkę widzimy ile wydaliśmy i ile nam zostało. Więc możemy ewentualnie manipulować budżetem na poszczególne rzeczy, chociaż ja akurat swoich maksymalnych kwot na poszczególne rzeczy raczej się trzymam. A jeśli nie uda nam się zmieścić w budżecie, to przynajmniej nie wydamy więcej, bo najprościej w świecie nie mamy jak!

dajmy sobie czas do namysłu

Nie dajmy się w żaden sposób pośpieszać. To musi być w pełni przemyślana decyzja, w końcu chodzi też o nasze ciężko zarobione pieniądze. Jeśli nie jesteśmy pewni co do zakupu danej rzeczy, lepiej ją na chwilę odłożyć. Odejść, przejść się po innych sklepach, a czasem nawet wrócić do domu i na spokojnie się zastanowić. Jeśli dana rzecz “nie da nam spokoju” to znaczy, że intuicja podpowiada nam, że jest to rzecz dla nas. Jeśli jednak równie szybko o niej zapomnimy, co ją zobaczyliśmy to znaczy, że podjęliśmy słuszną decyzję nie kupując jej pod wpływem impulsu.

Pomocne podczas zakupów są także pytania pomocnicze, które niezmiernie ułatwiają podjęcie decyzji.

  1. Czy nie mam już podobnej rzeczy w domu? Np. po co mi 10 czarna sukienka, czy 5 krawat w kropki?
  2. Czy rzeczywiście dana rzecz jest mi potrzebna, czy to tylko chwilowa fanaberia?
  3. W przypadku ubrań: Czy mam w szafie minimum 3 inne rzeczy, z którymi mogę ją zestawić?
  4. Czy mam gdzie wykorzystać/ założyć daną rzecz? Czy będzie tylko zagracała szafę?
 Mam nadzieję, że przyda się Wam ta wiedza i dzięki temu staniecie się świadomymi konsumentami. 

Jakie są Wasze nawyki zakupowe? Należycie do grupy świadomych konsumentów, czy jednak często dajecie się skusić na rzeczy, których tak naprawdę nie chcecie i nie potrzebujecie?

Zobacz także



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Scroll Up