Zacznijmy od podstaw, czyli porządkowanie bielizny | Ogarniamy szafę

Zacznijmy od podstaw, czyli porządkowanie bielizny | Ogarniamy szafę

Tak jak wszystko, tak i porządkowanie szafy powinno się zacząć od podstaw. Podstawą naszej garderoby nie są wcale bluzki, czy spodnie, ale bielizna. Ta z pozoru niewidoczna część garderoby dość istotnie wpływa na to jak finalnie wyglądamy i przede wszystkim jak się czujemy. Źle dobrana spowoduje, że będzie mocno eksponować to, co w zasadzie chcielibyśmy ukryć. A przecież nie po to katujemy się dietami, czy ćwiczeniami, żeby w ważnym dniu wyglądać jak baleron, gdy nieodpowiednia bielizna sztucznie stworzy nam wałeczki… Także dzisiaj zajmiemy się podstawami, czyli zaczniemy porządkowanie bielizny.

Zacznijmy od podstaw, czyli porządkowanie bielizny

Co zaliczamy do kategorii bielizna?

Bielizna to nie tylko majtki i biustonosze, to także skarpetki, rajstopy, kostiumy kąpielowe i piżamy. Podczas porządków musimy zająć się kompleksowo każdą podkategorią. Jaka powinna być idealna bielizna? Wygodna, ładna i pasująca do naszych ubrań. Na początek ogólnikowo omówię te trzy podstawowe kryteria w selekcji bielizny, a potem zabierzemy się za rzeczywiste porządkowanie bielizny.

Postaw na wygodę…

Może i bielizny nie widać, ale jednak jest to taka część garderoby, która bezpośrednio styka się z naszym ciałem i to w dość newralgicznych miejscach. Ważne więc żeby była wygodna. To zdecydowanie powinno być pierwsze i najważniejsze kryterium podczas naszej selekcji. Co to znaczy wygodna? Wygodna, czyli taka, która nie odciska się na naszej skórze. Nie jest ani za ciasna, ani za luźna. Taka, która nie tworzy nam wałeczków i innych dziwnych załamań skóry. Dodatkowo materiał, z której jest wykonana nie powinien nas w żadnym miejscu drażnić.

W przypadku stanika ważne jest dobre dobranie wielkości miseczki i obwodu pod biustem. Odpowiedni obwód to taki, przy którym, gdy zapniemy stanik na ostatnie haftki stanik nie wpija nam się w skórę (widać to po „wałeczkach”), ani nie jest za luźny. Jak sprawdzić to, czy nie jest za luźny? Wystarczy podnieść ręce do góry. Jeśli stanik mocno podniesie się do góry, to oznacza, że obwód jest po prostu za duży.

Po dobraniu obwodu należy dobrać rozmiar miseczki. Skąd wiedzieć, że miseczka jest dobrze dobrana? Jeśli po założeniu i delikatnym przygarbieniu ramion miseczki zaczynają odstawać to znak, że miseczka jest za duża. Jeśli natomiast stojąc prosto i patrząc na siebie z boku w lustrze widzimy wybrzuszenia powyżej górnej części miseczki, to ewidentnie wybraliśmy za mały rozmiar miseczki.

Powyżej stworzyłam dla Was małą ściągę w rozmiarówce biustonoszy. Im większy obwód tym większa miseczka, to całkiem logiczne. Jednak mierząc rozmiar 75 B, gdy okaże się, że obwód jest za duży, ale miseczka jest okey powinniśmy wybrać rozmiar 70C, a nie 70B jak wskazywałaby logika. To samo działa w drugą stronę. Jeśli mierząc rozmiar 75B obwód okazuje się być za mały, ale miseczka jest odpowiednia, to powinniśmy wybrać rozmiar 80A. Dlaczego? Bo miseczka zmienia się w zależności od obwodu. Stąd staniki z takimi samymi wielkościami miseczki niezależnie od obwodu znajdziecie po skosie (na grafice zaznaczone błękitnym kolorem).

Pozbywamy się zatem wszelkich przymałych i przydużych elementów naszej bielizny. Nasza bielizna musi być wygodna. Źle dobrany stanik może powodować choroby kręgosłupa, a za ciasne majtki to częstsze infekcje intymne. Nic przyjemnego.

…Ale nie kosztem wyglądu

Wszystkim wygodna bielizna kojarzy się z babciowymi galotami. Rodem z Bridget Jones. Dla tych co jakimś cudem nie wiedzą o co chodzi, załączam poglądowe zdjęcie poniżej.

porządkowanie bielizny

Źródło: Twitter

Mi szczerze kiedyś też na hasło „wygodna bielizna” ta scena przychodziła na myśl, z tego kultowego już filmu. Może i kiedyś tak to wyglądało, jednak teraz to rynek dostosowuje się do potrzeb klienta i wychodzi nam naprzeciw. Można znaleźć naprawdę wiele modeli bielizny, która jest jednocześnie wygodna i ładna. To wcale nie jest trudne w dobie internetu i ogromnej konkurencji na rynku tekstylnym.

Dobrym przykładem w kwestii gatek jest tutaj chociażby marka Sloggi. Z biustonoszy polecam polską firmę Esotiq. Mają świetną jakość, a do tego na promocjach można kupić je w naprawdę niskich cenach (okolice 60-70 zł/szt). Niektóre staniki od nich mam już dobre 3-4 lata i nic się z nimi nie dzieje pomimo wielu prań. Jedynie kolor delikatnie wypłowiał i obwód delikatnie się rozciągnął, ale to normalne zużycie materiału. Nawet pomimo tego nadal trzymają fason i wyglądają dobrze. 

Wszystkim wysłużonym rzeczom…

…mówimy zdecydowane nie. Dobrze się sprawowały, a teraz zasłużyły na emeryturę. Wszystkie wypłowiałe, poplamione, odbarwione, porozciągane, nie daj boże poprute, czy dziurawe egzemplarze powinny trafić do kosza. To się tyczy wszystkich podkategorii bielizny. Zarówno majtek, rajstop, jak i piżam, czy podkoszulek.

Ja wiem, że dla niektórych to jest tak oczywiste, że pewnie zastanawiają się po cholerę o tym wspominam. Wiecie, po świecie chodzą różni ludzie. Sama znam takich, dla których dziura w gaciach nie jest wystarczającym powodem do ich pozbycia się. Także zawsze wolę o tym wspomnieć. Tak na wszelki wypadek. Może kogoś oświecę 😉

To nie jest duży wydatek zaopatrzyć się w nowe sztuki, a jak dużo zmienia. Noszenie ładnej bielizny poprawia nasze poczucie pewności siebie. Poza tym poprawia też nasz wygląd, bo nic się niepotrzebnie nie odznacza pod ubraniami. Ile razy widzieliście, że ktoś ma wałeczki od bielizny na bokach, albo przez spodnie, że ma na sobie stringi? Nie wygląda to ani trochę atrakcyjnie i psuje całe starania, żeby wyglądać dobrze.

W przypadku obcisłych ubrań fajną sprawą jest bielizna bezszwowa. Naprawdę jest wygodna i działa cuda z naszą sylwetką. Polecam każdemu.

Kostiumy kąpielowe

Jak rozpoznać, że powinniśmy się z danym strojem pożegnać? Najprościej jest go przymierzyć i zobaczyć, czy nie jest za luźny lub w drugą stronę, czy nic nam z niego nie wypada. Wiem, że niektórzy chodzą na plażę, tylko i wyłącznie żeby leżeć jak placek przez kilka godzin, ale w większości przypadków jednak coś na tej plaży poza leżeniem robimy. 

Zazwyczaj albo gramy w coś albo pływamy. Jeśli już przy mierzeniu kostium dość mocno eksponuje nasze kształty, to oznacza, że w ruchu wcale nie będzie lepiej. A raczej będzie tylko gorzej. Po co więc się stresować, czy przez przypadek nie pokażemy za dużo i non stop go poprawiać? Lepiej zawczasu zaopatrzyć się w dobrze dopasowany kostium i po problemie.

Piżamkowe love

Piżamę nosimy tylko w swoich czterech ścianach, gdzie w teorii nikt nas nie widzi. Ten argument słyszałam wielokrotnie. A co z resztą domowników i nami samymi? Chyba każdy ma w domu chociaż jedno lustro lub szklaną powierzchnię. Dlaczego idąc spać mamy wyglądać jakbyśmy wygrzebali z szafy przypadkowe, wysłużone już rzeczy? W sklepach możemy znaleźć naprawdę ogrom różnych różnistych piżam w każdym stylu.

Jednoczęściowe i dwuczęściowe, z długim rękawem i z krótkim, z bawełny i z satyny, z nadrukiem lub gładkie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Możesz wybrać zarówno klasyczne bawełniane dwuczęściowe piżamy z postaciami z kreskówek, jak i seksowne satynowe koszule nocne z koronką. W zależności od Twojego gustu i indywidualnych potrzeb.

Z doświadczenia wiem, że warto zainwestować w jedwabną piżamę. W porównaniu z poliestrowymi odpowiednikami jest to niebo a ziemia. Jedwabna piżama jest naprawdę o wiele delikatniejsza i przyjemniejsza w użytkowaniu. Jedwab dzięki swoim właściwościom termoregulacyjnym nadaje się zarówno na upały i mrozy. Może nie jest to tania opcja, ale taka piżama posłuży naprawdę wiele lat. A spanie w wygodnej piżamie sprawia, że o wiele lepiej się wysypiamy. Jesteśmy bardziej wypoczęci i zdrowsi.

Moja rada przy wyborze piżamy. Jeśli macie dylemat, który rozmiar wziąć zawsze weźcie większy. Piżama powinna być luźna, nie dopasowana. Może w sklepie nie będzie Wam to przeszkadzać, ale po kilku przespanych w niej nocach da się to Wam we znaki, że jednak jest zbyt dopasowana. Przetestowałam to na własnej skórze i nie polecam.

Moje bieliźnianie musthave

Pisząc ten tekst stwierdziłam, że warto byłoby podzielić się z Wami listą rzeczy należących do kategorii bielizna, które są absolutną podstawą mojej garderoby. Może Was zainspiruje. Pamiętajcie jednak, że nie są to żadne wytyczne pokroju „każdy musi mieć w szafie…”, bo jak sami wiecie jestem przeciwna takim stwierdzeniom.

  • STANIKI: biały, czarny i cielisty.
  • MAJTKI: do kompletu do staników. Powinny być w tych samych kolorach co nasze biustonosze. Najlepiej mieć minimum 4-5 par pasujących do każdego stanika, bo wiadomo, że jeden stanik można nosić kilka dni.
  • RAJSTOPY: koniecznie cieliste i czarne 15-20 DEN. Zimą noszę też czarne 40 lub 60 DEN do spódnic i sukienek. Na lato zaopatrzyłam się w cienkie czarne rajstopy w kropki.
  • SKARPETKI: Mogą być we wzorki. Do niskich butów (trampki, adidasy) czarne lub szare stopki, do wyższych butów i na zimę wyższe skarpetki za kostkę. Zimą fajnie też sprawują się podkolanówki. Jak zdążyliście zauważyć do mnie najbardziej przemawiają skarpetki w kolorze szarym i czarnym. Białe niby też fajnie wyglądają, ale zazwyczaj tylko do pierwszego prania. Później robią się szare. Stąd mój wybór kolorystyczny 🙂
  • PIŻAMY: preferuję dwuczęściowe – koszulka i szorty. Najczęściej wybieram satynę, czasem z koronką. Ważne, żeby nie były zbyt dopasowane.
  • KOSTIUMY KĄPIELOWE: mam jedno bikini i jeden strój jednoczęściowy. Nie jestem jakoś zapaloną plażowiczką, więc w zupełności mi to wystarcza.

Także z tym ogromem wiedzy czas na porządki. To do dzieła! Czekam na raport waszych porządków. Jestem niezmiernie ciekawa jak Wam poszło. Jeśli po porządkach okaże się, że czegoś Wam brakuje to zapiszcie to na listę rzeczy do kupienia. Przyda się nam później. 



2 thoughts on “Zacznijmy od podstaw, czyli porządkowanie bielizny | Ogarniamy szafę”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *