W co warto zainwestować, a za co lepiej nie przepłacać?

W co warto zainwestować, a za co lepiej nie przepłacać?

Często w kwestii zakupów decyduje mimo wszystko także cena danego przedmiotu. Na jedne rzeczy jesteśmy w stanie wydać więcej, na inne mniej. Jednak, czy zawsze słusznie? Są takie elementy garderoby, na których zbytnio oszczędzać się nie powinno, a są też i takie, które łatwo da się znaleźć w przystępnej cenie, bez tracenia na jakości. Można powiedzieć, że jest to temat rzeka. Postanowiłam ogarnąć go dla Was w jednym wpisie z poradnikiem w co warto zainwestować, a za co lepiej nie przepłacać w kwestii zawartości naszej garderoby. Także podpowiem Wam w nim za co lepiej jest zapłacić więcej, ale mieć lepszą jakość, a za co naprawdę nie warto przepłacać?

W co warto zainwestować, a za co lepiej nie przepłacać?

Jak zapewne zdążyliście zauważyć cena nie zawsze idzie w parze z jakością w dzisiejszych czasach. A znane marki, windują ceny swoich produktów, bo płacimy nie za jakość produktu, a za jego metkę. Mimo wszystko nadal zazwyczaj jest tak, że te lepsze gatunkowo rzeczy są nieco droższe. Co tu dużo mówić, dobre materiały po prostu kosztują więcej. Pytanie tylko na ile ważna jest różnica w dokładności wykonania i samym materiale w poszczególnych elementach naszej garderoby? W przypadku których elementów powinniśmy zwracać na to szczególną uwagę, a w których możemy spokojnie znaleźć bardziej budżetowe alternatywy?

Rzeczy, w przypadku których jakość = zdrowie

Wiadomo we wszystkich rzeczach, które kupujemy liczy się jakość, jednak jedne wymagają jej naprawdę na wysokim poziomie, a inne wystarczy, że spełniają podstawowe wymagania. Staniki, buty i okulary przeciwsłoneczne, to zdecydowanie te rzeczy, które choćby nie wiem co, muszą być dobrze wykonane, a także w przypadku butów i staników do nas pasować.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że używanie tych marnej jakości może zaszkodzić naszemu zdrowiu. Nieodpowiedni stanik może powodować bóle kręgosłupa, głowy, karku i samych piersi, a w długotrwałym efekcie także powodować powstawanie guzków i zwiększać ryzyko zachorowania na raka piersi. Także nic przyjemnego… Warto chociaż raz w życiu wybrać się do brafitterki, albo skorzystać z ich pomocy w sklepie. Wiele salonów z bielizną jak Esotiq, czy Triumph oferują takie usługi bezpłatnie. Z doświadczenia nie polecam także zaopatrywania się w ten element bielizny w zwykłych sieciówkach takich jak H&M, czy Pepco. Ich jakość jest naprawdę kiepska w porównaniu z firmami, które się specjalizują w produkcji bielizny. A na przecenach da się je upolować w porównywalnych cenach do tych chociażby z H&M. 

Źle dopasowane buty ocierają, odparzają, powodują powstawanie bolesnych odcisków i nagniotków, a także długotrwale noszone mogą powodować powstawanie haluksów. Wysokie obcasy dodatkowo obciążają nam kolana i kręgosłup. To właśnie jeden z powodów, dla których nie jestem ich wielką fanką. Pomijając już fakt, że są strasznie niewygodne. Dlatego zazwyczaj wybieram buty wykonane ze skóry naturalnej. Pozwala ona „oddychać” naszych stopom podczas chodzenia i zazwyczaj ładnie się dopasowuje do jej kształtu. W lecie dodatkowo nie odparza podczas upałów i jeśli o nią zadbamy, to taki wyrób posłuży nam długie lata.

Z okularami przeciwsłonecznymi też nie warto za bardzo oszczędzać. Pamiętajcie, że jeśli chcecie kupić okulary przeciwsłoneczne to tylko i wyłącznie u optyka. Podróbki Ray Bana i innych znanych marek z bazarków, kiosków, czy sklepów z pamiątkami w większości przypadków nie posiadają w rzeczywistości żadnych filtrów UV. Sama poddałam takie okulary testom pod specjalistyczną aparaturą. Okazało się, że żadna z 3 testowanych par nie miała filtra UV, pomimo tego, że na produkcie było napisane, że je posiada. 

Naturalnie nasze oczy poprzez zwężanie źrenic przy ostrym świetle regulują ilość wpadającego do środka promieniowania. Jeśli jednak używamy takich „okularów przeciwsłonecznych” bez filtra, które tylko zaciemniają nam wizję, to szkodzimy sobie bardziej, niż gdybyśmy nie mieli ich wcale. W takim przypadku promieniowanie swobodnie wpada do naszego oka, bo zastopowaliśmy nasz naturalny mechanizm obrony przed nim. Także na przyszłość, najlepiej jest wybierać okulary ze standardowym filtrem 400 UV u optyka. Ich ceny zaczynają się od około 50 zł, także nie jest to wygórowana cena. A zdecydowanie lepiej zapobiegać, niż leczyć.

Rzeczy pomiędzy

Czyli takie, które nie wpływają bezpośrednio na nasze zdrowie, jednak warto w nie zainwestować. Takimi rzeczami w moim odczuciu są swetry, biżuteria i torebki. Chociaż można uznać, że torebki w tej kategorii mogą być nieco dyskusyjne. Ale o tym nieco później.

swetry

Sama w tym roku postanowiłam wymienić wszystkie akrylowe swetry na ich bawełniane, wiskozowe lub wełniane, czy też kaszmirowe odpowiedniki. Nie powiem było ciężko, ponieważ w sklepach stacjonarnych naprawdę trudno jest znaleźć swetry spełniające moje trzy absolutnie podstawowe kryteria.

Sweter musi mieć naturalny skład, nie mogę wyglądać w nim jak w worku i do tego musi być ponadczasowy. W większości problem pojawiał się przy pierwszym lub drugim z kryteriów. Na szczęście udało mi się to osiągnąć, więc w kwestii swetrów obecnie mam wszystko czego potrzebuję.

Dlaczego zrezygnowałam ze swetrów z tak popularnego akrylu i poliestru? Odpowiedź jest prosta. Wszystko sprowadza się do właściwości termoregulacyjnych materiału. Sztuczne tkaniny i dzianiny powodują, że się w nich strasznie pocimy. Natomiast wełna, kaszmir, czy nawet bawełna sprawdzają się o wiele lepiej. W skrócie – nie przegrzewamy się w nich. Do tego cienki sweter z wełny grzeje lepiej niż najgrubszy z akrylu. Sama przetestowałam.

Jeśli sądzicie, że wełniane swetry są drogie to Was zaskoczę, że kosztują tyle samo co akrylowe swetry w normalnych cenach, a czasem nawet i po przecenie. Moje ostatnie dwa sweterki z wełny merynosowej zamówiłam z Benettona, po 80 zł każdy. Dwa dni wcześniej na wyprzedaży w Orsay’u oglądałam sweter ze składem 50% bawełna, 50% akryl, który kosztował już po przecenie 70 zł. Fajne swetry o dobrym składzie można też upolować w SH. Jednak do tego to trzeba mieć i cierpliwość i szczęście.

biżuteria

Uznaję tylko taką wykonaną z naturalnych materiałów, czyli kamieni szlachetnych lub półszlachetnych oraz srebra lub złota. Obecnie można je znaleźć w naprawdę rozsądnych cenach. Nie trzeba wcale wydawać na nie fortuny, a zawsze ma to jakąś wartość w tzw. kruszcu. Jeśli ciekawi Was moje zdanie na temat biżuterii sztucznej, to jego szerszy opis możecie przeczytać tutaj.

torebki

Tak jak wspomniałam na początku, umiejscowienie torebek tutaj może być nieco kontrowersyjne dla niektórych. Bo w kwestii torebek nasze priorytety w ich wyborze głównie zależą od danej osoby. Jedne mogą nosić tą samą torebkę kilka lat i nie mają z tym najmniejszego problemu, inne co sezon potrzebują zmiany. Jeśli więc stawiasz na klasykę i nie nudzisz się po kilku miesiącach daną rzeczą to zdecydowanie warto wtedy zainwestować w porządną torebkę np. ze skóry naturalnej. Posłuży wiele lat i będzie ładnie się starzeć.

Jeśli jednak lubisz zmiany, to lepiej kupić coś tańszego. Warto jednak pamiętać, aby mimo wszystko wybierać torby dobrej jakości, które nie rozlecą się nam w rękach. Nie od dziś wiadomo, że kobiety w torebce noszą wszystko. Poza tym wyrzucanie torby z plastiku po kilku użyciach nie jest ani trochę ekologiczne ani ekonomiczne.

Wybierając torebkę sprawdź jej wytrzymałość, czyli głównie jak dobrze przymocowane są rączki, bo to one zazwyczaj niszczą się pierwsze. Jeśli więc przy pierwszym rzucie okiem wygląda ona tanio, to lepiej zostawić ją tam gdzie leżała. Torba nie musi być droga, ale na taką powinna wyglądać.

Te rzeczy jesteś w stanie kupić w dobrej jakości i niskiej cenie

Są też i rzeczy, które jesteś w stanie kupić w dobrej jakości i w dobrej cenie. Do takich rzeczy należą na przykład kurtki i płaszcze, akcesoria (paski, chusty i apaszki, szale), pozostałe rzeczy takie jak: sukienki, kombinezony, spodnie, bluzki i koszule itp. Czyli zasadniczo wszystko co nie zostało wymienione wcześniej.

Fajnie mieć kurtkę z pierzem, czy płaszcz z wełny, jednak nawet takie z wypełnieniem z włókien sztucznych, przy naszych niezbyt mroźnych zimach sprawdzą się dobrze. Na wiosnę można zaopatrzyć się w bawełniane trencze już w granicach 100 zł, czy nawet w sieciówkach upolować płaszcz z wełną w składzie, za stosunkowo niewielkie pieniądze.

Dla przykładu. Wełniane szaliki z wełny merynosowej spokojnie znajdziemy już w granicach 100 zł. Chustki jedwabne, wiskozowo-jedwabne, czy bawełniane też można znaleźć w okolicach 50 – 70 zł. Paski skórzane to także niewielki koszt. Chociażby w CCC można dostać klasyczny, prosty, wąski pasek ze skóry naturalnej za 40 zł.

Sukienki i pozostałe elementy garderoby naprawdę da się znaleźć dobre jakościowo i w niskiej cenie, szczególnie w ostatnie dni wyprzedaży. A często nawet i bez przecen można znaleźć coś fajnego, z naturalnym składem i w rozsądnej cenie.

Dlatego moja rada. Jeśli wybieracie się na zakupy zróbcie przedtem sobie listę ze szczegółowymi wymaganiami. Najlepiej jest wcześniej zrobić sobie drobny rekonesans w ofertach sklepów internetowych lub na Pintereście. Dzięki temu dowiecie się jakie są mniej więcej ceny podobnych produktów i nie przepłacicie bez sensu za to, co moglibyście mieć zdecydowanie taniej. A przy zakupach powinno się sprawdzić: skład materiału, jakie wrażenie sprawia w dotyku materiał i czy szwy są dobrze powykańczane. Jeśli szwy w spodniach już w sklepie się Tobie przekręcają lub bluzka ma źle wykończone brzegi to lepiej sobie taki zakup odpuścić. 

Więcej porad dotyczących rozsądnych zakupów możecie znaleźć we wpisie Zakupy minimalistki, czyli jak kupować z głową.

Pojawiały się już jakiś czas temu głosy, że czasem ciężko jest Wam określić, czy dana cena za produkt jest dobra, czy nie. Dlatego mam ogromną nadzieję, że wpis okazał się dla Was przydatny. Dajcie znać jaki Wy macie stosunek do torebek i innych elementów garderoby? W co Waszym zdaniem warto zainwestować więcej, a za co lepiej nie przepłacać?



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *