Recenzja żelu przeciwsłonecznego Holika Holika Aloe SPF50

Recenzja żelu przeciwsłonecznego Holika Holika Aloe SPF50

Choć wielu z nas SPF kojarzy się głównie z wakacjami i plażą, ochrona przeciwsłoneczna jest równie ważna jesienią i zimą, nie tylko w słoneczne, ale także w pochmurne dni. Promienie UV przenikają przez chmury i szyby, a ich długotrwałe działanie przyspiesza starzenie skóry i może prowadzić do przebarwień. Dlatego dziś przyglądam się żelowi przeciwsłonecznemu Holika Holika Aloe SPF50, który obiecuje połączyć skuteczną ochronę przez cały rok z delikatną, aloesową pielęgnacją. Czy faktycznie chroni i nawilża skórę jednocześnie? Czy pozostawia lepką lub białą warstwę? Czy szybko się wchłania? Jak współgra z makijażem? Jeśli chcesz dowiedzieć się, czy warto go włączyć do codziennej rutyny pielęgnacyjnej, ta recenzja żelu przeciwsłonecznego Holika Holika Aloe SPF50 rozwieje Twoje wątpliwości.

Recenzja żelu przeciwsłonecznego Holika Holika Aloe SPF50

CO OBIECUJE NAM PRODUCENT?

„Holika Holika Aloe Water Proof Sun Gel 100ml- przeciwsłoneczny krem do twarzy i ciała z filtrem SPF 50+ PA++++. Bogata formuła w składniki roślinne, które odżywiają i pielęgnują skórę. Świetnie się wchłania, rozprowadza i nie zostawia tłustego filmu na skórze. Najnowocześniejsze filtry przeciwsłoneczne chronią skórę przed promieniowaniem UVA i UVB, ekstrakt z aloesu doskonale nawilża i koi.

Został stworzony z myślą o kosmetyku, który jednocześnie pielęgnuje skórę oraz chroni ją przed niekorzystnym wpływem promieni UV, przy lekkiej konsystencji, która w perfekcyjny sposób sprawdzi się pod makijaż.

Kosmetyk spełnia 3 podstawowe funcje:

1. Pielęgnacja skóry-produkty do opalania, który pielęgnuje skórę, wykorzystując rdzenne, naturalne ekstrakty roślinne.

2. Baza pod makijaż-Podkreśla efekty tonizacji, nadaje skórze naturalnego blasku. Świetnie sprawdza się pod makijaż, lekka, niebieląca konsystencja szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy. Daje poczucie komfortu skórze podczas noszenia maseczek.

3. Maksymalna ochrona-nowoczesne filtry, które mają zapobiegać fotostarzeniu się skóry spowodowanemu niekorzystnymi promieniami UV. Ekstrakt z aloesu- zapewnia ukojenie oraz działanie nawilżające i łagodzące.

Chroni skórę przed podrażnieniami wywołanymi przez środowisko zewnętrzne. Ekstrakt z bylicy- wykazuje działanie odświeżające i tonizujące. Reguluje wydzielanie sebum, zmniejsza widoczność porów. Odświeża, łagodzi, oczyszcza i rozjaśnia skórę.

Olej z nasion moringa- wykazuje działanie nawilżające, regenerujące odbudowuje naturalny płaszcz lipidowy naskórka, oczyszcza pory, rozświetla cerę.

Ceramidy- tworzą szczelny mur ochronny skóry, chronią ją przed utratą wody, zwiększając jej hydratację i regenerację.

Ekstrakt z rokitnika- chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, opóźniając proces starzenia się skóry.

Ekstrakt z marchwi-przyśpiesza metabolizm komórek, stymuluje wytwarzanie kolagenu i elastyny.”

Opis pochodzi ze strony drogerii Hebe.

CO ZNAJDZIEMY W SKŁADZIE?

Water, Dibutyl Adipate, Propanediol, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Polymethylsilsesquioxane, Ethylhexyl Triazone, Niacinamide, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol, Coco-Caprylate/Caprate, Caprylyl Methicone, Diethylhexyl Butamido Triazone, Glycerin, Butylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Hippophae Rhamnoides Fruit Extract, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Rosa Canina Fruit Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Aloe Ferox Leaf Extract, Artemisia Capillaris Extract, Prunus Armeniaca (Apricot) Juice, Hydrogenated Lecithin, Pentylene Glycol, Behenyl Alcohol, Poly C10-30 Alkyl Acrylate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Decyl Glucoside, Tromethamine, Carbomer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Stearoyl Glutamate, Polyacrylate Crosspolymer-6, Ethylhexylglycerin, Adenosine, Xanthan Gum, T-Butyl Alcohol, Tocopherol, Ascorbic Acid, Moringa Oleifera Seed Oil, Ceramide Np, Phytosphingosine, Parfum

MOJE PIERWSZE WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA

Żel dostępny jest w klasycznej tubie o pojemności 100 ml. Ma lekką, nietłustą, żelowo-kremową konsystencję. Łatwo rozprowadza się na skórze i szybko się wchłania nie pozostawiając efektu gejszy ani tłustego filmu, jak to wiele kremów z filtrem ma w zwyczaju. Ma delikatny zapach chociaż nie utrzymuje się on zbyt długo na skórze. Zostawia skórę lekko wygładzoną i aksamitną w dotyku. Nadaje się pod makijaż. Dobrze współpracuje z podkładami, nie roluje się.

OBIETNICE PRODUCENTA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ…

  • „Podkreśla efekty tonizacji, nadaje skórze naturalnego blasku. Świetnie sprawdza się pod makijaż, lekka, niebieląca konsystencja szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy.” – Zdecydowanie sprawdza się pod makijaż. Nie pozostawia ani lepkości ani białej warstwy.
  • „Ekstrakt z aloesu – zapewnia ukojenie oraz działanie nawilżające i łagodzące.” – Ogromnego nawilżenia nie zauważyłam, aczkolwiek na pewno nie matowi cery tylko zostawia takie lekkie, zdrowe „glow”. Jeśli ktoś woli bardziej matowe wykończenie, to nie będzie zadowolony z tego żelu. Ja akurat wolę lekki blask, więc u mnie dobrze się sprawdza.
  • „Ekstrakt z bylicy – wykazuje działanie odświeżające i tonizujące. Reguluje wydzielanie sebum, zmniejsza widoczność porów. Odświeża, łagodzi, oczyszcza i rozjaśnia skórę.” – Nie wiem w jaki sposób krem z filtrem ma oczyszczać i odświeżać skórę. Nie od tego on jest i nie zauważyłam takiego działania. Co do rozjaśniania, być może producentowi chodzi o efekt glow po nałożeniu? Nie do końca rozumiem co producent miał tutaj na myśli.

OCENA KOŃCOWA PRODUKTU

Żel przeciwsłoneczny Holika Holika Aloe SPF50 dostępny jest w tubce o pojemności 100 ml. Nie są niestety dostępne inne pojemności. W regularnej cenie kosztuje w okolicach 80 zł, aczkolwiek warto poczekać na promocje, żeby upolować go w niższej cenie (w okolicach 50 zł). Stacjonarnie dostępny jest w drogeriach Hebe i Rossmann. Można zamówić go także przez najróżniejsze drogerie internetowe, na których da się czasem upolować go w lepszej cenie niż stacjonarnie.

Jeśli chodzi o wydajność, to jedno opakowanie starcza mi na około 2-2,5 miesiąca codziennego użytkowania. Nakładam go raz dziennie, rano przed wyjściem z domu. Łatwo rozprowadza się go na skórze. Szybko się wchłania. Zostawia twarz gładką, z efektem zdrowego blasku na skórze, bez tłustej warstwy. Nie bieli i świetnie współpracuje z makijażem. Co ważne nie zapycha skóry – a jest to bardzo istotne, szczególnie w przypadku cer problematycznych.

Zapewnia także ochronię nie tylko przed promieniowaniem UVB, ale także UVA, co już niestety nie jest standardem w przypadku kremów SPF, a to właśnie promieniowanie UVA odpowiedzialne za niszczenie struktur kolagenu w naszej skórze, plamy pigmentacyjne, zmiany nowotworowe i przyspieszanie procesów starzenia. Co istotne natężenie promieniowania UVA utrzymuje się na takim samym poziomie niezależnie od pory roku, czy pogody, a do tego dociera znacznie głębiej, wnikając przez naskórek i skórę właściwą do tkanki podskórnej. Dlatego tak ważne jest, żeby a co dzień stosować kremy, które chronią przed obydwoma rodzajami promieniowania.

W moim odczuciu jedynym minusem tego produktu jest jego dość wysoka cena. Trochę szkoda też, że nie ma możliwości kupienia go w mniejszej pojemności, która byłaby bardziej poręczna na krótkie podróże, ale nie można mieć wszystkiego… Może z czasem pojawi się na rynku także w mniejszej wersji 50 lub 30 ml.

Czy kupiłabym go ponownie? Oczywiście! To nie pierwsze moje opakowanie i pewnie nie ostatnie. To naprawdę świetny produkt i absolutnie nie dziwi mnie jego popularność. Chociaż ja akurat kupuję go tylko jeśli znajdę go na promocji, bo znalazłam w międzyczasie produkt takiej samej jakości, ale w nieco niższej cenie i dostępny w dwóch pojemnościach 100 i 50 ml. Pewnie za jakiś czas pojawi się na blogu i jego recenzja, oczywiście jeśli jesteście zainteresowani.

Cena: 2/6 | Łatwość aplikacji: 6/6 | Jakość: 6/6 | Działanie: 6/6 | Dostępność: 4/6

Ocena końcowa: 5/6

A jeśli szukacie idealnego kremu z filtrem SPF dla siebie to recenzje innych kremów z filtrami, które miałam okazję testować u siebie, możecie znaleźć poniżej:

Recenzja przeciwsłonecznego kremu do twarzy z filtrem SPF 50 Revox
Recenzja kremu do twarzy z filtrem SPF 50+ Miya
Recenzja kremu mineralnego z filtrem SPF 30 do twarzy i ciała BeBIO
Recenzja mleczka przeciwsłonecznego SPF 50+ Mustela

Pamiętacie o stosowaniu kremach z filtrami na co dzień a nie tylko na wakacjach? Może macie swój ulubiony krem z filtem SPF? Koniecznie podzielcie się w komentarzu!



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *