Recenzja peelingu do twarzy D’Alchemy

Recenzja peelingu do twarzy D’Alchemy

Ostatnio skończyłam testowanie peelingu do twarzy od D’Alchemy, a zatem przyszedł czas na jego recenzję. Podstawą prawidłowej pielęgnacji skóry jest złuszczanie martwego naskórka poprzez stosowanie peelingów lub też kwasów. Przeciwdziała to zapychaniu się porów, a więc i powstawaniu niedoskonałości oraz sprawia, że skóra wygląda na świeżą i promienną, a makijaż lepiej i dłużej się trzyma. Stąd też minimum raz na dwa tygodnie stosuję delikatny peeling, aby zadbać o dobrą kondycję mojej skóry. Jak sprawdził się u mnie peeling od D’Alchemy? Co znajdziemy w jego składzie? Czy jest wart swojej ceny? Oto przed Wami recenzja peelingu do twarzy D’Alchemy!

RECENZJA peelingu do twarzy D’ALCHEMY

ZACZNIJMY OD TEGO… CO OBIECUJE NAM PRODUCENT?

REKOMENDACJA: każdy rodzaj skóry dojrzałej, z wyjątkiem cery trądzikowej z objawami zmian zapalnych.

EFEKTY: głęboko oczyszczona i wygładzona skóra, bez pozostałości martwych części naskórka, perfekcyjnie przygotowana na przyjęcie preparatów pielęgnacyjnych.

Znakomity i niezawodny eksfoliant, polecany do wszystkich typów skóry dojrzałej, z wyjątkiem cery trądzikowej z nasilonymi stanami zapalnymi. Usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, odblokowuje pory i pozwala skórze na lepszą absorpcję składników aktywnych zawartych w kremie. Skonstruowany na bazie białej glinki, zawiera puder z ryżu, hydrolaty i ekstrakty roślinne o działaniu łagodzącym i oczyszczającym oraz niewielkie ilości specjalnie wyselekcjonowanych olejów roślinnych. Preparat pozostawia skórę jedwabiście gładką, miękką w dotyku i lekko zmatowioną, nadając jej młodzieńczy, zdrowy wygląd.”

Opis pochodzi ze strony producenta.

CO ZNAJDZIEMY W SKŁADZIE?

HAMAMELIS VIRGINIANA (WITCH HAZEL) LEAF WATER*, KAOLIN*, CITRUS LIMON (LEMON) PEEL WATER*, ORYZA SATIVA (RICE) POWDER*, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) FLOWER WATER*, LIPPIA CITRIODORA (VERBENA) LEAF WATER*, PROPANEDIOL*, VITIS VINIFERA (GRAPE) SEED OIL*, DICAPRYLYL CARBONATE*, ISOPROPYL PALMITATE*, GLYCERYL STEARATE*, CETEARYL GLUCOSIDE*, CETEARYL ALCOHOL*, AQUA*, GLYCERIN*, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OIL**, EUGENIA CARYOPHYLLUS (CLOVE) BUD OIL**, PYRUS MALUS (APPLE) JUICE*, PRUNUS PERSICA (PEACH) JUICE*, TRITICUM VULGARE (WHEAT) SEED EXTRACT*, HORDEUM VULGARE (BARLEY) EXTRACT*, PANAX GINSENG ROOT EXTRACT*, SANTALUM ALBUM (SANDALWOOD) WOOD OIL**, CINNAMOMUM ZEYLANICUM (CINNAMON) BARK OIL**, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) OIL**, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) FRUIT EXTRACT*, BENZYL ALCOHOL, CITRUS GRANDIS (GRAPEFRUIT) FRUIT EXTRACT*, CARICA PAPAYA FRUIT EXTRACT*, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE*, CITRIC ACID*, XANTHAN GUM*, ROSA GALLICA (FRENCH ROSE) FLOWER EXTRACT*, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL**, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, SODIUM PHYTATE*, TOCOPHEROL*, BETA-SITOSTEROL, ALCOHOL, SQUALENE*, GLUCONOLACTONE*, CALCIUM GLUCONATE, HYDROLYZED ALGIN*, ZINC SULFATE, SALICYLIC ACID, SORBIC ACID, LINALOOL***, EUGENOL***, CINAMAL***

PIERWSZE WRAŻENIA

Peeling zamknięty jest w metalowej tubce. Łatwo jest z niej wycisnąć produkt. Urzekł mnie zapach, który na myśl przywodził mi landrynki o smaku coca coli. Jest słodkawy, nie duszący. W mojej ocenie po prostu przyjemny. Peeling jest dość gęsty, a drobinki małe, dzięki czemu dobrze usuwają martwy naskórek nie podrażniając przy tym specjalnie skóry. Jest całkiem wydajny, nie potrzeba go dużo, aby pokryć nim całą twarz. Skład jest naprawdę świetny. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to alkohol i kwas salicylowy w składzie, który może nieco wysuszać skórę.

Zauważyłam, że występuje po jej nałożeniu efekt lekkiego szczypania. Nie wiem, czy jest on zamierzony, czy nie, ale podejrzewam, że jest on wynikiem zawartości kwasu salicylowego w składzie. Łatwo się go spłukuje. Co do efektów – rzeczywiście skóra po jego aplikacji jest gładsza i bardziej miękka w dotyku.

OBIETNICE PRODUCENTA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ…

  • „głęboko oczyszczona i wygładzona skóra, bez pozostałości martwych części naskórka, perfekcyjnie przygotowana na przyjęcie preparatów pielęgnacyjnych”

Zgadzam się, że skóra po aplikacji tego peelingu jest wygładzona.

  • „Usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, odblokowuje pory i pozwala skórze na lepszą absorpcję składników aktywnych zawartych w kremie.”

Ciężko ocenić na ile lepiej wchłaniały się po nim maseczki, ale na pewno ma się uczucie oczyszczonej cery po jego zastosowaniu.

  • „pozostawia skórę jedwabiście gładką, miękką w dotyku i lekko zmatowioną, nadając jej młodzieńczy, zdrowy wygląd.”

Z tymi stwierdzeniami muszę się zgodzić. Rzeczywiście skóra wygląda lepiej po użyciu tego peelingu. Efekt zmatowienia jest odczuwalny, dlatego też suchym i tłustym skórom zalecałabym nakładanie maseczki bezpośrednio po zastosowaniu peelingu.

OCENA KOŃCOWA

Do wyboru mamy dwie pojemności 15 ml w cenie 59 zł i 50 ml w cenie 109 zł. Opakowanie o pojemności 15 ml starczyło mi na 5 aplikacji. Zdecydowanie bardziej opłaca się, więc kupić większe opakowanie. Duży plus za ekologiczne opakowanie, czyli metalową tubkę i papierowe pudełko. Co do składu ciężko się do czegoś przyczepić, jest naprawdę dobry. Znajdziemy tam dużo naturalnych składników o zbawiennych właściwościach jak olejek lawendowy i goździkowy, ekstrakty z kiełków pszenicy i z trawy jęczmienia, czy soki z jabłka i brzoskwini.

Wadą jest jego dostępność, ponieważ z tego co wiem, to można go zamówić tylko przez stronę internetową D’Alchemy. Cena też może dla niektórych być wysoka, ale często można złapać się na jakąś promocję, więc warto obserwować ich profil na Instagramie

Podsumowując jest to naprawdę fajny produkt, wszystkie obietnice producenta zostały spełnione, jedynym minusem może być jego dostępność i cena, gdyż nie jest to produkt na każdą kieszeń. Jak to ktoś kiedyś powiedział jakość kosztuje. 

Cena: 3/6 | Łatwość aplikacji: 6/6 | Jakość: 6/6 | Działanie: 5/6 | Dostępność: 4/6

Ocena końcowa: 5/6

Wpis powstał przy współpracy z D’Alchemy, którzy zapewnili mi kosmetyki do testów, aczkolwiek opinia zawarta w tym wpisie na temat tego produktu jest w 100% obiektywna.

Dajcie znać w komentarzach, czy znaliście wcześniej markę D’Alchemy? Może mieliście już okazję używać ich kosmetyków? Jak sprawdziły się u Was? Jeśli jesteście ciekawi recenzji innych produktów tej marki to zajrzycie do tego wpisu, z recenzją kremu regulującego do cery tłustej i mieszanej.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *