Recenzja olejku do demakijażu NaturalME

Pielęgnacja skóry w ostatnich latach zaczęła dla mnie grać naprawdę bardzo ważną rolę. Wreszcie zabrałam się za to porządnie i przyniosło to naprawdę dobre efekty o czym możecie przeczytać w TYM wpisie. Między innymi skupiłam się na dokładnym codziennym oczyszczaniu skóry. To oznacza, że oczyszczanie przeprowadzam dwuetapowo. Pierwszym etapem jest mycie twarzy przy użyciu dedykowanego olejku, który zmyje wszystkie oleiste substancje. Po tym jak wycofano ze sprzedaży mój ulubiony olejek do demakijażu od Yves Rocher chcąc nie chcąc musiałam zabrać się za poszukiwania godnego następcy. Po kilku nieudanych podejściach podczas zakupów w Rossmannie trafiłam na zupełnie nieznaną markę NaturalME i postanowiłam dać jej szansę. Czy sprawdził się u mnie? Czy obietnice producenta mają odzwierciedlenie w rzeczywistości? Czy jest to godny następca mojego poprzedniego faworyta? Odpowiedzi na te i inne pytania zapewni Wam ta oto recenzja olejku do demakijażu NaturalME.
Recenzja olejku do demakijażu NaturalME
CO OBIECUJE NAM PRODUCENT?
„Lekki, hydrofilowy olejek z emulgatorem przeznaczony do codziennego mycia twarzy. Stworzony na bazie naturalnych olejów roślinnych o właściwościach odżywczych, regenerujących i kojących. Szczególnie polecany do cery wrażliwej, suchej i naczynkowej. Skutecznie i łagodnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia, jednocześnie delikatnie pielęgnuje skórę twarzy. Pozostawia cerę czystą, nawilżoną i ukojoną.”
CO ZNAJDZIEMY W SKŁADZIE?

Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Hydrogenated Ethylhexyl Olivate, Cannabis Sativa Seed Oil, Rosa Canina Seed Oil, Sorbitan Laurate, Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables, Tocopheryl Acetate
MOJE PIERWSZE WRAŻENIA
Olejek zamknięty jest w ciemnym plastikowym opakowaniu z pompką ułatwiającą dozowanie odpowiedniej ilości produktu. Dwa naciśnięcia w zupełności wystarczą na umycie całej twarzy. Sam olejek jest praktycznie bezzapachowy, co dla mnie jest jak najbardziej na plus. Ma typową oleistą konsystencję, która po roztarciu w dłoniach łatwo rozprowadza się na skórze. Radzi sobie ze zmywaniem makijażu, a przy tym nie drażni skóry ani oczu. W połączeniu z wodą dobrze emulguje dzięki czemu łatwo się zmywa nie zostawiając tłustego filmu na skórze. Skóra po zastosowaniu olejku jest dobrze nawilżona i oczyszczona.
OBIETNICE PRODUCENTA VS. RZECZYWISTOŚĆ…

- „Skutecznie i łagodnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia, jednocześnie delikatnie pielęgnuje skórę twarzy” – Nie mogę się z tymi stwierdzeniami nie zgodzić. Jest bardzo delikatny. Nie podrażania skóry. Dobrze się spłukuje.
- „Pozostawia cerę czystą, nawilżoną i ukojoną” – Dobrze zmywa makijaż, a do tego daje uczucie ukojenia skóry. Wycisza zaczerwienienia.
OCENA KOŃCOWA
Olejek do demakijażu NATURALME dostępny jest w opakowaniu z pompką o pojemności 150 ml. W regularnej cenie kosztuje 23,49 zł, aczkolwiek często można go kupić w promocji. Stacjonarnie dostępny jest na pewno w Rossmannie. Sam olejek jest dość wydajny. Jedno opakowanie starcza mi na około 1,5 miesiąca regularnego codziennego stosowania.
Jak dla mnie to jeden z lepszych olejków do demakijażu jakie miałam, a jak wiecie kilka różnych już testowałam. Zdecydowanie jest to godny zastępca dla wycofanego już olejku do demakijażu od Yves Rocher, o którym wspominałam Wam w starszych wpisach. Ma świetny skład, przystępną cenę a do tego zapewnienia producenta mają odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Nie mam co do niego większych zastrzeżeń. Jak dla mnie to świetny produkt w przystępnej cenie. Już zużywam drugie opakowanie, a na tym z pewnością się nie skończy. Także naprawdę Wam go polecam!
Cena: 5/6 | Łatwość aplikacji: 6/6 | Jakość: 5/6 | Działanie: 6/6 | Dostępność: 4/6
Ocena końcowa: 5/6

A Wy stosujecie olejki do demakijażu w swojej codziennej pielęgnacji? Jakich macie faworytów wśród dostępnych na rynku olejków?

Ja nie polecam tego olejku zostawia bardzo tłustą warstwę na twarzy którą trudno usunąć i moim zdaniem nie służy to aplikacji kosmetyków pielęgnujących po demakijażu. Jednak wrócę do sprawdzonego olejku do mycia z biochemii urody jest o niebo lepszy.
Hmmm, przyznam, że jestem zdziwiona. Ja już zużyłam z 10 opakowań i mam zupełnie odmienne wrażenia, a mam skórę ze skłonnością do przetłuszczania.
Czy jesteś pewna, że był on przechowywany w dobrych warunkach i odpowiednio użytkowany? Ja zauważyłam, że o wiele lepiej się go spłukuje jak nakładam go na suchą skórę i przez chwilę go rozprowadzam po twarzy kolistymi ruchami. Nie zalecam także trzymania buteleczki pod prysznicem, sama na początku popełniłam ten błąd. Przez to olejek szybko zawilgotnieje i rzeczywiście wtedy już ciężej się go zmywa. Robi się też dość mętny.
Tak, czy inaczej oczywiście każdemu może służyć co innego, bo każda z nas jest po prostu inna i ma inne potrzeby. Z chęcią kiedyś przetestuję także olejek wspomniany przez Ciebie. Chociażby dla porównania 🙂
Dzięki za komentarz. Miłego dzionka!
Zgodzę się z Toba. Jest delikatny jak się go nakłada na skórę ale generalnie aby go zmyć z buzi to jakaś męka, szczególnie jak jestem zmęczona i chcę szybko zmyć makijaż- a on jest tak ciężki do zmycia. Trzeba używać dodatkowo pianki do mycia lub balsamu do demakijażu dwa razy aby zmyć wszystko dokładnie. Ja jednak zostane przy Medik8 mimo ceny wole już mieć pewność, że produkt się sprawdza.
Dziękuję za komentarz!
Oczywiście każdemu może służyć co innego, bo każda z nas jest po prostu inna i ma inne potrzeby. Z chęcią kiedyś przetestuję także olejek wspomniany przez Ciebie. Chociażby żeby mieć jakieś porównanie. Chociaż przyznam, że jestem nieco zdziwiona problemami z jego zmyciem. Zużyłam już jakieś 10 opakowań i mam zupełnie odmienne wrażenia, a mam skórę ze skłonnością do przetłuszczania.
Czy był on przechowywany we właściwych warunkach i odpowiednio użytkowany? Ja zauważyłam, że o wiele lepiej się go spłukuje jak nakładam go na suchą skórę i przez chwilę go rozprowadzam po twarzy kolistymi ruchami. Nie zalecam także trzymania butelki z olejkiem pod prysznicem. Sama na początku popełniłam ten błąd przez co olejek szybko zawilgotniał i rzeczywiście wtedy już ciężej się go zmywało. Zrobił się też dość mętny.
Może to coś pomoże?
Miłego dnia! 🙂