Recenzja mleczka przeciwsłonecznego SPF 50+ Mustela

Recenzja mleczka przeciwsłonecznego SPF 50+ Mustela

O tym jak ważne jest stosowanie kremów z filtrem SPF chyba każdy wie. Jeśli nie to szerzej całe zagadnienie ochrony przeciwsłonecznej omawiam w tym wpisie. Tym razem to nie tyle post edukacyjny co recenzja mleczka przeciwsłonecznego SPF 50+ Mustela, które miałam okazję stosować. Wiele z kremów SPF bieli skórę, długo się wchłania a na dodatek pozostawia tłustą warstwę. Jak wypada ten krem na tle innych? Czy zapycha skórę? Dla jakiego typu skóry jest przeznaczony? Czy nadaje się pod makijaż? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w poniższej recenzji.

Recenzja mleczka przeciwsłonecznego SPF 50+ Mustela

CO NAM OBIECUJE  PRODUCENT?

„Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, w tym wrażliwej, nietolerującej słońca i skłonnej do atopii, zapewnia bardzo wysoką ochronę przed promieniami UVA i UVB oraz bardzo wysoką odporność na wodę, pot i ścieranie.

Gładka i płynna konsystencja jest łatwa do nałożenia i pozostawia jedwabistą miękkość i nawilżenie skóry dziecka bez lepkiego wykończenia.

Naszym kluczowym składnikiem aktywnym jest awokado Perseose®, opatentowany naturalny składnik aktywny, który wzmacnia barierę ochronną skóry, zachowuje kapitał komórkowy skóry i chroni ją przed promieniami UV.

Pochodzi ze zrównoważonych i odpowiedzialnych łańcuchów dostaw.”

Opis pochodzi ze strony producenta.

CO ZNAJDZIEMY W SKŁADZIE?

AQUA (WATER), CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, DICAPRYLYL CARBONATE, DIETHYLAMINO HYDROXYBENZOYL HEXYL BENZOATE, BIS-ETHYLHEXYLOXYPHENOL METHOXYPHENYL TRIAZINE, DIETHYLHEXYL BUTAMIDO TRIAZONE, GLYCERIN, CETYL ALCOHOL, ETHYLHEXYL TRIAZONE, C20-22 ALKYL PHOSPHATE, C20-22 ALCOHOLS, ARGININE, 1,2-HEXANEDIOL, GLYCERYL CAPRYLATE, PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) OIL, TOCOPHEROL, CAPRYLYL GLYCOL, XANTHAN GUM, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) FRUIT EXTRACT

MOJE PIERWSZE WRAŻENIA

Krem ma gęstą konsystencję. Jest niemal bezzapachowy. Jego kolor nie jest biały jak w większości przypadków, a bardziej żółtawy. Dzięki temu nie bieli skóry. Dość dobrze się rozprowadza. Jak na krem przeciwsłoneczny również dość dobrze się wchłania, ale niestety pozostawia tłuste wykończenie, co jest w moim przypadku bardzo na minus. Z podkładem mineralnym współpracuje całkiem nieźle. Jeśli wybierzecie taki matujący to w dużym stopniu zniweluje efekt święcącej się skóry. Jednak trwałość podkładu bardzo spada. Wystarczy dotknąć twarzy i zaczyna się odklejać przez tłustą warstwę pod spodem. Jego dużym plusem jest to, że przy dłuższym stosowaniu nie zapycha porów.

Warto wspomnieć też, że w teorii jest to krem dla dzieci, ale skoro jest dobry dla dzieci to dla nas też powinien, ponieważ zazwyczaj produkty dla dzieci podlegają zdecydowanie bardziej rygorystycznym wymogom niż te dla dorosłych. Ja kupiłam go z polecenia Ani z bloga Anne Marie (link do jej wpisu z poleceniami kremów z filtrami SPF).

OBIETNICE PRODUCENTA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ…

  • „Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, w tym wrażliwej, nietolerującej słońca i skłonnej do atopii, zapewnia bardzo wysoką ochronę przed promieniami UVA i UVB oraz bardzo wysoką odporność na wodę, pot i ścieranie.”

Odnośnie odporności na wodę, pot i ścieranie mam pewne wątpliwości. Głównie przez to, że pozostawia po sobie tłustą warstwę zamiast wchłaniać się w całości. Chociaż muszę przyznać, że nad jeziorem zdał egzamin. Stosuję go też na co dzień i jak dotąd nie opaliłam się na twarzy.

  • „Gładka i płynna konsystencja jest łatwa do nałożenia i pozostawia jedwabistą miękkość i nawilżenie skóry dziecka bez lepkiego wykończenia.”

Nie powiedziałabym, że jest to płynna konsystencja. Jest to gęsty i tłusty krem, pozostawiający tłuste, a więc i lepkie wykończenie. Nie zauważyłam także efektu nawilżenia, ale z pewnością nie wysusza.

OCENA KOŃCOWA

Cena za tubkę o pojemności 40 ml waha się w granicach 30-40 zł za opakowanie, które starcza na 2-3 miesiące regularnego stosowania. Stacjonarnie można dostać go w Super-Pharm, jednak bez promocji o wiele bardziej opłaca się zamawiać przez internet.

Kupiłam go już dwa lata temu i od tamtej pory regularnie stosuję. Niestety zmienione zostało nie tylko opakowanie, ale także formuła kremu. Poprzednie opakowanie posiadało pompkę pozwalającą na łatwe i higieniczne dozowanie (pokazywałam je TUTAJ). Również z tego powodu konsystencja kremu była o wiele lżejsza, bardziej płynna, przez co szybko się wchłaniał bez pozostawiania tłustego filmu na twarzy. Dodatkowo łatwiej było wycisnąć resztki kremu. Teraz niestety po skończeniu tego opakowania będę musiała poszukać czegoś innego. A szkoda bo stosunek jakości do ceny był naprawdę dobry. Skład również. 

Cena: 4/6 | Łatwość aplikacji: 4/6 | Jakość: 2/6 | Działanie: 3/6 | Dostępność: 4/6

Ocena końcowa: 3/6

Mam nadzieję, że spodobała się Wam ta recenzja. Jeśli macie jakieś dobrej jakości kremy z filtrem SPF 50+ to dajcie znać w komentarzach. 



2 thoughts on “Recenzja mleczka przeciwsłonecznego SPF 50+ Mustela”

  • Bardzo polecam naturalny krem ochronny SPF 50 PA+++ od Asoa: Jest unikalny, gdyż w porównaniu do innych produktów, nie jest tłusty i nie zostawia białego śladu na twarzy.
    U mnie się sprawdza, a wcześniej testowałam kilka i bywało różnie.

    • Słyszałam o tej marce, ale jakoś nigdy nie miałam okazji jej wypróbować. Dziękuję za rekomendację! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *