Recenzja mgiełki do twarzy MIYA myBEAUTYessence

Recenzja mgiełki do twarzy MIYA myBEAUTYessence

Latem nie lubię używać zbyt wielu kosmetyków. Zdecydowanie wolę dać mojej skórze odpocząć i złapać trochę słońca. Oczywiście pamiętając o odpowiedniej ochronie przeciwsłonecznej. Przed wyjazdem na lotnisku skusiłam się na zakup mgiełki do twarzy z różą od MIYA, która podobno może zastąpić krem do twarzy nawilżając skórę. Wiele dobrego słyszałam na temat tej polskiej marki, więc postanowiłam na własnej skórze przetestować o co tyle szumu. Czy jestem zadowolona z niej? Jak mają się obietnice producenta do rzeczywistości? Czy kupiłabym ją ponownie? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź poniżej. Oto przed Wami recenzja mgiełki do twarzy miya myBeautyessence.

RECENZJA mgiełki do twarzy MIYA myBEAUTYessence

CO OBIECUJE NAM PRODUCENT?

Przywraca i utrzymuje nawilżenie. Odżywia, rozświetla, upiększa. Opóźnia procesy starzenia się skóry.

myBEAUTYessence to aktywny kompleks cennych wód i ekstraktów kwiatowych wzbogacony w wodę termalną, kwas hialuronowy i witaminy. Tworzy lekką, wodną esencję, która szybko się wchłania, dostarczając skórze cennych składników, nie obciążając jej. Pozostawia skórę piękną i pełną blasku. Delikatnie pachnie różą.

Ekstrakty z peonii i hibiskusa nawilżają, odżywiają i wygładzają skórę. Hydrolat z róży rozświetla i tonizuje. Woda termalna dostarcza cennych mikroelementów i minerałów. Kwas hialuronowyprzywraca i utrzymuje nawilżenie skóry. Prowitamina B5 witamina B3  działają przeciwstarzeniowo, redukują drobne zmarszczki, ujędrniają.”

Opis ze strony producenta.

skład inci:

Aqua (Water)*, Rosa Damascena Flower Water*, Panthenol – przyspiesza gojenie, łagodzi podrażnienia, poparzenia i alergie, nawilża i koi skórę.

Sodium Hyaluronate* – wykazuje działanie wypełniające płytkie zmarszczki, nawilżające, odmładzające, wzmacniające i poprawiające elastyczność skóry. Ma także działanie regenerujące, przyspiesza gojenie ran, działa przeciwzapalnie, likwiduje blizny i przebarwienia, wzmacnia barierę ochronną skóry, ma zdolność wychwytywania jonów metali ciężkich oraz innych toksyn z otoczenia i przekształcania ich w połączenia rozpuszczalne w wodzie, dzięki czemu skóra nabiera odporności na alergeny i oczyszcza się.

Hyaluronic Acid* – Inaczej kwas hiauloronowy. Wypełnienia zmarszczki, wygładza, nawilża, ujędrnia, napina i zmniejsza widoczność porów. Sprzyja także regeneracji skóry i poprawianiu konturu twarzy.

Glycerin* – substancja nawilżająca.

Hibiscus Sabdariffa Flower Extract*, Paeonia Officinalis Flower Extract*, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Aqua (Hot Spring Water)*,

Niacinamide – Zapewne znacie ją bardziej pod nazwą witamina B3. Stymuluje syntezę kolagenu, działa odmładzająco i przeciwzmarszczkowo. Dodatkowo rozjaśnia też przebarwienia i poprawia nawilżenie skóry.

Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate* – zapobiega przesuszeniom skóry. Składnik może nasilać trądzik, zatykać pory skóry, powodować wypryski i zaskórniki.

Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate* – Emulgator W/O.

Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Phytate* – naturalny konserwant chroniący kosmetyk przed namnażaniem bakterii. Może uczulać.

Alcohol* – konserwant o działaniu przeciwzapalnym, który może jednak podrażniać skórę wrażliwą.

Citric Acid – kwas cytrynowy. Naturalny konserwant i regulator pH.

Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol – substancje zapachowe.

*składnik pochodzenia naturalnego

PIERWSZE WRAŻENIA

Esencja zamknięta jest w poręcznym pojemniku z atomizerem o pojemności 100 ml. W sam raz na wakacyjne wyjazdy. 2-3 pryśnięcia wystarczą na pokrycie całej twarzy i szyi. Zapach jest delikatny, kwiatowy z wyczuwalną nutą różaną. Generalnie dla mnie całkiem przyjemny. Mgiełka wchłania się całkiem szybko, po około minucie nie ma po niej śladu. Dobrze sprawdza się jako baza pod krem z filtrem i/lub makijaż. Całkiem dobrze nawilża skórę, delikatnie ją matując. Stosuję ją czasem zamiast kremu z rana lub pod wieczór, a czasem pod krem, gdy moja skóra potrzebuje większego nawilżenia.

OBIETNICE PRODUCENTA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ…

No to czas na skonfrontowanie obietnic producenta z moimi odczuciami po ponad 2 miesięcznym użytkowaniu produktu.

  • Przywraca i utrzymuje nawilżenie. Odżywia, rozświetla, upiększa. Opóźnia procesy starzenia się skóry.” – Rzeczywiście po zastosowaniu skóra wydaje się być gładsza, bardziej miękka i rozświetlona. Co do opóźniania procesów starzenia się niestety się nie wypowiem, bo jak niby mam to sprawdzić?
  • „Nie pozostawia tłustej warstwy. Nie lepi się, szybko się wchłania, nie zapycha porów.” – Rzeczywiście tłustej warstwy nie pozostawia. Lepi się na samym początku, ale jak już dobrze się wchłonie, to ten efekt znika. Można uznać, że szybko się wchłania. W moim przypadku wystarcza zazwyczaj około minuta. Nie zauważyłam efektu zapychania porów, chociaż nie wiem jak będzie to w przypadku innych osób, biorąc pod uwagę obecność jednego składnika w składzie, który może taki problem nasilić.
  • „Pozostawia skórę piękną i pełną blasku.” – Nie wiem, czy powiedziałabym, że piękną i pełną blasku, ale z pewnością ją odświeża.

OCENA KOŃCOWA

Wyjątkowo w przypadku tego produktu obietnice producenta rzeczywiście mają pokrycie w rzeczywistości, chociaż część jest trochę wyssana z palca, bo jak sprawdzić chociażby działanie przeciwzmarszczkowe i opóźniające starzenie? Skład jest naprawdę dobry, w zasadzie tylko ten alkohol i jeden konserwant są średniawe, ale na szczęście znajdują się na końcu składu, co oznacza, że nie ma ich za wiele. Cena to 29,99 zł za opakowanie 100 ml, które muszę przyznać, że jest całkiem wydajne. Mi starczyło na ponad 2 miesiące użytkowania. Można zakupić ją online, ale także w większości drogerii.

To chyba pierwsze mgiełka, do której wrócę, bo naprawdę nie mam jej wiele do zarzucenia, chociaż nie wiem jak by się sprawdziła jej wodnista konsystencja zimą, ale latem jest to prawdziwa bomba. Zamiast nakładać gęstego i ciężkiego kremu można schłodzić się z rana esencją w mgiełce. 

Cena: 4/6 | Łatwość aplikacji: 6/6 | Jakość: 5/6 | Działanie: 5/6 | Dostępność: 6/6

Ocena końcowa: 5/6

Mieliście okazję używać tej esencji do twarzy Miya myBEAUTYessence? A może innych produktów tej marki? Jakie były Wasze wrażenia? Właśnie zastanawiam się nad zakupem jednego z ich kremów, także wszelkie opinie mile widziane.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *