Recenzja matującego podkładu mineralnego Amilie

Recenzja matującego podkładu mineralnego Amilie

Moje opakowanie matującego podkładu mineralnego marki Amilie jest już na wykończeniu, zatem postanowiłam się podzielić z Wami moimi wrażeniami z jego stosowania. Skąd pomysł na zmianę tradycyjnego drogeryjnego podkładu na podkład mineralny? Otóż stwierdziłam, że skoro rygorystycznie podchodzę do składu podczas wyboru kosmetyków do pielęgnacji, to w kwestii kosmetyków do makijażu nie powinno być inaczej. A w szczególności w przypadku podkładu, który pokrywa całą twarz i pozostaje na niej przez cały dzień. Fajnie zatem by było, jakby był lekki i nie zapychał skóry. Wybór był prosty – testuję podkłady mineralne. Jak matujący podkład mineralny się sprawdził na mojej kapryśnej skórze? Czy był to strzał w dziesiątkę, czy raczej w kolano w kwestii kondycji mojej skóry? Jak z jego trwałością i aplikacją? Oto przed Wami recenzja matującego podkładu mineralnego Amilie.

recenzja matującego podkładu mineralnego Amilie

Zacznijmy od tego… CO OBIECUJE NAM PRODUCENT?

„Unikalny podkład Matte to przyjaciel wszystkich kobiet o tłustej i mieszanej cerze. Zapewnia optymalne krycie oraz matowe wykończenie, a ponadto dobrze trzyma się na skórze przez cały dzień. Produkt wyróżnia się swoją wysoką jakością, w jego składzie znajdziesz mineralne składniki pochodzenia naturalnego, a także cynk, który pomaga walczyć z problemami skórnymi. Podkład nie zapycha porów i gwarantuje bardzo naturalny, pozbawiony niedoskonałości look. Dostępny jest w 15 kolorach, aby każda kobieta mogła dopasować go do swojej cery. Wychodzimy naprzeciw potrzebom nawet najbardziej wymagających klientek, tworząc kosmetyki o naturalnych składach, bez użycia sztucznych dodatków i konserwantów.”

Opis pochodzi ze strony producenta.

Co znajdziemy w sKŁADzie?

Mica – jest to minerał pochodzenia naturalnego. Wykazuje właściwości odbijające światło, dzięki czemu po aplikacji skóra jest optycznie wygładzona, rozświetlona, a zmarszczki i rozszerzone pory są mniej widoczne.

Titanium Dioxide –  w języku polskim dwutlenek tytanu. Jest to naturalny, mineralny fizyczny filtr o szerokim spektrum ochrony UV. Chroni skórę jednocześnie przed promieniowaniem UVA i UVB. Niczym lustro odbija padające promienie UV, dzięki czemu nasza skóra jest bezpieczna. Dodatkowo stosowany jest też jako biały pigment.

Zinc Oxide – oprócz funkcji naturalnego filtra (jak Titanium Dioxide) wykazuje także działanie gojące i przeciwzapalne. Świetnie nadaje się do cery tłustej i trądzikowej, ponieważ dobrze pochłania sebum i podsusza wypryski.

Iron Oxides – inaczej tlenek żelaza. Naturalnie występujący pigment.

Ultramarines – jest to naturalnie występujący minerał, który służy tutaj jako pigment. Może działać uczulająco.

PIERWSZE WRAŻENIA

Podkład mineralny zamknięty jest w plastikowym, poręcznym okrągłym opakowaniu, który z łatwością mieści się w dłoni. W środku przez małe dziurki podkład przy potrząsaniu wydostaje się do góry. Do aplikacji podkładu mineralnego należy wyposażyć się w specjalny pędzel. Do nakładania podkładów mineralnych dedykowane są jego dwa rodzaje: kabuki dający lekkie krycie, które można stopniować dodając kolejne warstwy lub flat top przeznaczony do mocnego krycia. Jako, że wolę mieć większą kontrolę nad ilością nakładanego produktu ja zdecydowałam się na pierwszy z nich.

Niewielką ilość pudru nabieramy na pędzel, po czym lekko otrzepujemy go z nadmiaru produktu nad pudełeczkiem i kolistymi ruchami nakładamy na twarz. Ważne jest, żeby odpowiednio ją do tego przygotować używając uprzednio kremu. Od razu po aplikacji widać, że skóra wydaje się być gładsza i bardziej jednolita. Podkład dość dobrze kryje zaczerwienienia. Daje efekt naturalnego matu i krycia, bez efektu maski.

Poziom krycia można stopniować ilością nakładanego produktu. Bez problemu trzyma się na twarzy przez kilka godzin, lecz po pewnym czasie, szczególnie w strefie T warto go nieco poprawić.

Przy aplikacji trzeba uważać na ubrania, gdyż proszek może się na nich osadzać, jednak nie jest wielkim problemem ich późniejsze usunięcie. Zazwyczaj wystarczy go delikatnie strzepnąć lub ewentualne szybko przemyć niewielką ilością wody.

OBIETNICE PRODUCENTA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ…

  • „Zapewnia optymalne krycie oraz matowe wykończenie, a ponadto dobrze trzyma się na skórze przez cały dzień.” – Co do krycia i matowego wykończenia się zgodzę, chociaż co do trzymania się cały dzień, to moim zdaniem jednak w ciągu dnia wymaga poprawki.
  • „… w jego składzie znajdziesz mineralne składniki pochodzenia naturalnego, a także cynk, który pomaga walczyć z problemami skórnymi.” – co do składu nie mam zastrzeżeń. Jest krótki, przejrzysty i bez zbędnych substancji zapachowych, czy konserwantów. Rzeczywiście widać różnicę przy ciągłym stosowaniu podkładu mineralnego a tradycyjnego. Skóra jest mniej zapchana, pojawia się mniej niedoskonałości i rzeczywiście całkiem szybko się one goją.
  • „Podkład nie zapycha porów i gwarantuje bardzo naturalny, pozbawiony niedoskonałości look.” – Czy nie zapycha, to nie wiem. Mam mieszane uczucia w tej kwestii, ale na pewno zapycha się mniej niż w przypadku tradycyjnych podkładów. Muszę przyznać, że rzeczywiście ładnie prezentuje się na twarzy dając bardzo naturalny efekt. Może nie do końca pozbawia niedoskonałości, ale z całą pewnością sprawia, że są mniej widoczne.

OCENA KOŃCOWA

Matujący podkład mineralny Amilie zamknięty jest w poręcznym opakowaniu o pojemności 7 g. Przy moim używaniu go do średniego krycia niemal codziennie 1 opakowanie starcza mi na około 2 miesiące. Cena standardowa opakowania to 46,90 zł jednak czasem można kupić go nieco taniej, w okolicach 40 zł za pudełeczko.

Podkład ma wzorowy skład, daje naturalny efekt i dość dobrze radzi sobie z problematyczną cerą. Przy dłuższym stosowaniu rzeczywiście widać, że problematyczna skóra ma się lepiej. Należy jednak pamiętać o odpowiednim przygotowaniu skóry do nałożenia podkładu mineralnego, czyli wcześniejszym jej nawilżeniu ulubionym kremem do twarzy. Kładziony bezpośrednio na skórę trzyma się o wiele krócej i może delikatnie miejscowo wysuszać skórę.

Dla mnie w sumie chyba jedynym minusem jest jego dość ograniczona dostępność. Zamówić można go jedynie online lub kupić na targach kosmetyków naturalnych. To właśnie tam dałam się przekonać na jego zakup, bo od razu na miejscu mogłam przetestować go i dobrać odpowiedni dla siebie odcień, a niestety, że z natury jestem bladziochem to bywa to problematyczne. Następne opakowanie bez większych problemów zamówiłam już przez internet.

Cena: 4/6 | Łatwość aplikacji: 5/6 | Jakość: 6/6 | Działanie: 6/6 | Dostępność: 3/6

Ocena końcowa: 5/6

Mieliście okazję używać podkładów mineralnych tej lub innej marki? Jakie były Wasze wrażenia po jego zastosowaniu? 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *