Recenzja kremu regulującego do cery tłustej i mieszanej D’Alchemy

Recenzja kremu regulującego do cery tłustej i mieszanej D’Alchemy
Przyszedł czas na to, żeby podzielić się z Wami recenzją kremu regulującego do cery tłustej i mieszanej D’Alchemy, którego używam już od dwóch miesięcy. Po tym czasie jestem w stanie podzielić się z Wami wrażeniami z jego stosowania. Jak wiecie (bądź też nie, jeśli jesteście tutaj od niedawna) moja skóra jest kapryśna i często ma swoje humory. Jest dość wrażliwa, a do tego bardzo szybko się zapycha. Stąd też jej pielęgnacja wymaga starannego doboru kosmetyków o jak najlepszym składzie. Do przetestowania dostałam krem na dzień dedykowany cerze tłustej i mieszanej. Jakie są moje wrażenia po 2 miesiącach codziennego stosowania? Czy poprawiła się kondycja mojej skóry? Czy ten produkt jest warty swojej ceny? Zapraszam do lektury recenzji kremu regulującego do cery tłustej i mieszanej D’Alchemy.

Recenzja kremu regulującego do cery tłustej i mieszanej D’Alchemy

ZACZNIJMY OD TEGO… CO OBIECUJE NAM PRODUCENT?

REKOMENDACJA: skóra tłusta i mieszana, cera dojrzała.

EFEKTY: lekko matowa, wygładzona skóra, komfortowo i długotrwale nawilżona, zamknięte pory, wypełnione drobne linie, zredukowana widoczność zmarszczek.

Krem-żel o lekkiej, nietłustej konsystencji, przeznaczony do kompleksowej pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej. Rekomendowany w walce z niedoskonałościami skóry. Pomaga pobudzić naturalny proces złuszczania naskórka, odblokowuje ujścia porów, oczyszcza je z nagromadzonych martwych komórek i nadmiaru sebum. Dzięki specjalnie wyselekcjonowanym, naturalnym wyciągom roślinnym krem wyrównuje powierzchnię skóry, zmniejszając wielkość i widoczność porów oraz skutecznie redukuje zmiany zapalne, objawiające się w postaci krostek i grudek. Oleje roślinne, zawarte w formule preparatu, odpowiadają za utrzymanie optymalnej wilgotność skóry przez wiele godzin. Po aplikacji skóra pozostaje wygładzona i matowa, bez efektu ściągnięcia czy wysuszenia naskórka.” Opis pochodzi ze strony producenta.

CO ZNAJDZIEMY W SKŁADZIE?

CITRUS LIMON (LEMON) PEEL WATER*, LIPPIA CITRIODORA (VERBENA) LEAF WATER*, CITRUS AURANTIUM AMARA (NEROLI) FLOWER WATER*, PROPANEDIOL*, POLYGLYCERYL-3-CETYL ETHER OLIVATE SUCCINATE*, AQUA*, BAMBUSA ARUNDINACEA (BAMBOO) STEM EXTRACT*, VITIS VINIFERA (GRAPE) SEED OIL*, ISOPROPYL ISOSTEARATE*, DICAPRYLYL CARBONATE*, ISOPROPYL PALMITATE*, TREHALOSE*, GLYCERIN*, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE*, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE*, CITRUS AURANTIUM BERGAMIA (BERGAMOT) PEEL OIL**, MENTHA PIPERITA (PEPERMINT) OIL**, PISTACIA LENTISCUS (MASTIC) GUM*, CHLORELLA VULGARIS (GREEN ALGAE) EXTRACT*, HYDROGENATED LECITHIN*, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE*, HYDROLYZED ALGIN*, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, PHENETHYL ALCOHOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, TOCOPHEROL*, BENZYL ALCOHOL, CITRIC ACID*, SALICYLIC ACID, SORBIC ACID, PARFUM**, XANTHAN GUM*, SQUALENE*, SODIUM PHYTATE*, ZINC SULFATE, BETA-SITOSTEROL*, SODIUM HYDROXIDE, ALCOHOL, GERANIOL***, LIMONENE***, LINALOOL***

PIERWSZE WRAŻENIA

Niech nie zmyli Was zagraniczna nazwa i angielskie napisy na opakowaniach. Marka D’Alchemy jest z Polski. Na przestrzeni lat pojawiło się wiele polskich firm, które jakością produktów nie odstają od zagranicznych producentów. Co jako pierwsze przykuwa uwagę to naprawdę dobry i bogaty skład kremu. Znajdziemy w nim mnóstwo naturalnych olejków, wyciągów z roślin a przede wszystkim nie znajdziemy tam SLS, parabenów, silikonów, formaldehydu, PEG ani PPG. Czego niestety nie można powiedzieć o większości drogeryjnych kremów, chociaż sytuacja i tak jest już lepsza niż chociażby 2 lata temu kiedy zaczynałam przygodę z blogowaniem. Duży plus za opakowanie ze specjalnego, biofotonicznego szkła, które dzięki swoim właściwościom ogranicza przenikanie promieni słonecznych do środka opakowania, przez co produkt zachowuje dłużej swoje właściwości przy jednocześnie mniejszej liczbie konserwantów w składzie. Poza tym pod względem ochrony środowiska jest to dobra alternatywa dla plastiku. Krem dozuje się za pomocą pompki. Jest to wygodne i higieniczne jednocześnie,  a pozwala nam na dozowanie idealnej ilości kremu, przez co o wiele efektywniej go zużywamy, a więc starcza nam na dłużej. Na pokrycie mojej twarzy kremem wystarczą około 2-3 naciśnięcia. Krem ma biały kolor i dość nietypową konsystencję. Coś pomiędzy lekko tłustą a żelową. Dobrze nawilża skórę nie pozostawiając na niej tłustego filtru. Ekspresowo się wchłania. Niemal od razu po jego aplikacji można nałożyć makijaż. Testowałam na nim zarówno fluid jak i podkład mineralny i obydwa świetnie z nim współpracują. Nic się nie roluje, ani się nie waży nawet po kilku godzinach. Warto też tutaj wspomnieć o zapachu. Połączenie hydrolatów z cytryny, werbeny i neroli oraz olejków eterycznych bergamotkowego i z mięty pieprzowej dają naprawdę wyjątkowy i przyjemny zapach. Nawet nie potrafię go do niczego porównać, ale już zawsze będzie mi się kojarzył z kremem od D’Alchemy.

OBIETNICE PRODUCENTA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ…

  • „efekt: lekko matowa, wygładzona skóra, komfortowo i długotrwale nawilżona, zamknięte pory, wypełnione drobne linie, zredukowana widoczność zmarszczek”
Co do pierwszych trzech jak najbardziej się zgadzam. Efektu zamkniętych porów nie zauważyłam, a niestety w przypadku widoczności zmarszczek się nie wypowiem, bo ten problem na szczęście (jeszcze) mnie nie dotyczy.
  • „Pomaga pobudzić naturalny proces złuszczania naskórka, odblokowuje ujścia porów, oczyszcza je z nagromadzonych martwych komórek i nadmiaru sebum.”
Efektu oczyszczającego tego kremu szczerze powiedziawszy nie zauważyłam.
  • „[…] wyrównuje powierzchnię skóry, zmniejszając wielkość i widoczność porów oraz skutecznie redukuje zmiany zapalne, objawiające się w postaci krostek i grudek”
Rzeczywiście można zauważyć już po pierwszym zastosowaniu kremu efekt wygładzenia skóry. Przy dłuższym stosowaniu skóra robi się gładsza i bardziej miękka, nawet po długim czasie od nałożenia kremu. Co do zmniejszania wielkości i widoczności porów nie zauważyłam takiego działania jak dotąd, choć przyznam, że bardzo na nie liczyłam. Możliwe, że wymaga to dłuższego czasu stosowania. Mogę natomiast potwierdzić, że rzeczywiście zmiany zapalne goją się szybciej przy stosowaniu tego kremu, co oczywiście nie gwarantuje, że nie będą one powstawać.
  • „Po aplikacji skóra pozostaje wygładzona i matowa, bez efektu ściągnięcia czy wysuszenia naskórka.”
Z tym stwierdzeniem nie mogę się nie zgodzić. Skóra po jego nałożeniu rzeczywiście jest promienna i dobrze nawilżona.

OCENA KOŃCOWA

Kremu regulującegy do cery tłustej i mieszanej D’Alchemy zamknięty jest w szklanej buteleczce z pompką o pojemności 50 ml. Ogromnym plusem jest ekologiczne szklane opakowanie i wygodna pompka w higieniczny sposób dozująca odpowiednią ilość kremu. Z myślą o osobach, które podróżują opakowanie posiada specjalną nakładkę, która zabezpiecza przed przypadkowym naciśnięciem pompki. Jest to naprawdę świetny patent. Sam krem jest bardzo wydajny, dobrze nawilża skórę, nie zapycha jej, ma piękny zapach, szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż. Sprawdził się na mojej problematycznej, a jednocześnie wrażliwej skórze. Nie działa może cudów, bo niespodzianki jak się pojawiały tak się pojawiają dalej, ale w mojej ocenie dobrze radzi sobie z kapryśną cerą. Przede wszystkim zapewnia dobre nawilżenie i wygładzenie, a także uspokaja podrażnienia i stany zapalne. Myślę, że dla wielu osób (w tym i dla mnie) cena tego kremu może być sporym minusem. Opakowanie 50 ml kosztuje 150 zł. Dostępny jest na stronie D’Alchemy. Nie jest to duży koncern, a mała firma a niestety jakość kosztuje. Wszystkie produkty D’Alchemy są przebadane dermatologicznie. Jeśli szukacie kremu z dobrym składem, w ekologicznym opakowaniu, który dobrze nawilża, nadaje się pod makijaż i jednocześnie lubicie wspierać polskie firmy to ten produkt jest dla Was stworzony.

Cena: 2/6 | Łatwość aplikacji: 6/6 | Jakość: 6/6 | Działanie: 4,5/6 | Dostępność: 4/6

Ocena końcowa: 4,5/6

Wpis powstał przy współpracy z D’Alchemy, którzy zapewnili mi kosmetyki do testów, aczkolwiek opinia zawarta w tym wpisie na temat tego produktu jest w 100% obiektywna.

Całkiem obszerna wyszła ta recenzja. Mam nadzieję, że będzie dla Was przydatna. Dajcie znać w komentarzach, czy znaliście wcześniej markę D’Alchemy? Może mieliście już okazję używać ich kosmetyków? Jak sprawdziły się u Was?



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *