Recenzja Botanic Spa Rituals Kremowy olejek do mycia twarzy

Recenzja Botanic Spa Rituals Kremowy olejek do mycia twarzy

Moją przygodę z tym produktem rozpoczęłam w momencie, gdy skończył mi się poprzedni olejek do mycia twarzy, o którym pisałam w tym wpisie. Niestety nie mogłam dostać go stacjonarnie, więc postanowiłam poszukać czegoś innego w pobliskim Rossmannie. Jak wiecie, zawsze staram się wybierać kosmetyki z możliwie jak najlepszym, czyli jak najbardziej naturalnym składem się da.

Niestety okazuje się, że w ofercie sklepu Rossmann ciężko o kosmetyki z dobrym składem. Szczególnie jeśli szukasz czegoś do pielęgnacji twarzy. Moja skóra jest dość problematyczna. Szybko się zapycha, miejscami jest zbyt tłusta, a miejscami zbyt sucha. Taka moja uroda, możliwe, że nie pomagam jej swoim trybem życia. Stres i nieodpowiednia dieta mogą drastycznie pogarszać ich stan, ale cóż ja poradzę do końca studiów jeszcze trochę zostało. Kremowy olejek do mycia twarzy marki Bielenda z ich nowej serii Botanic Spa Rituals wybrałam właściwie z 3 powodów.

Po pierwsze w zasadzie jako jedyny produkt tego typu oferowany przez drogerię miał całkiem przyzwoity skład. Po drugie akurat była na niego promocja (bez niej jego cena dla niektórych może okazać się zaporowa). Trzecią kwestią było to, że akurat byłam w potrzebie, ponieważ poprzedni olejek właśnie się skończył.

Opinie na temat tego produktu są podzielone. Jak kremowy olejek do mycia twarzy sprawdził się u mnie? Czy kupiłabym go ponownie? Jak ma się jakość oferowanego produktu do jego ceny? Czyli w skrócie, czy moim zdaniem warto w niego zainwestować?

co obiecuje nam producent?

Kremowy olejek do mycia twarzy do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci komfort nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak dokładnie olejek oczyści i odświeży naskórek, skutecznie usunie makijaż i pozostałe zabrudzenia. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje na etapie oczyszczenia, ukoi, złagodzi podrażnienia, nawilży, doskonale przygotuje cerę na przyjęcie kremu, serum lub olejku z linii Botanic Spa Rituals. Odkryj niezwykła moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i przeciwzapalnych.

Efekt: Twoja cera jest idealnie czysta, nawilżona, gładka i miękka w dotyku. Testowany dermatologicznie.”

SKŁAD INCI

Tripelargonin, Aqua (Water), Betaine, Sorbitol, Glycerin, Sorbitan Stearate, Glyceryl Stearate SE, Coco Glucoside, Raspberry Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Persea Gratissima  (Avocado) Oil, Tocopheryl Acetate, Melissa Officinalis Leaf/Ste Extract, Panthenol, Sorbityl Laurate, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool.

pierwsze wrażenia

Kremowy olejek ma naprawdę przyjemny zapach. Nie przypomina mi chemicznej kompozycji, która ma za zadanie zastąpić nam aromat maliny, ale rzeczywiście nią pachnie. Pozwala już podczas nakładania nieco nam się zrelaksować. Konsystencja nie jest tłusta, a raczej kremowa, co zdecydowanie ułatwia jego rozprowadzanie po skórze. W kontakcie z wodą zaczyna się pienić. Bez większych problemów daje się spłukać i pozostawia skórę przyjemnie gładką. Nie zauważyłam dziwnego tłustego filmu na skórze, o którym czytałam w niektórych recenzjach.

OBIETNICE PRODUCENTA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ…

Czy olejek dokładnie oczyści i odświeży naskórek, skutecznie usunie makijaż i pozostałe zabrudzenia? Oczyści i odświeży naskórek to fakt, ale niestety ze zmywaniem makijażu radzi sobie raczej średnio. Zatem zawsze przed jego nałożeniem zmywałam makijaż specjalnie przeznaczonym do tego płynem. Mi to akurat nie przeszkadza, ale jeśli chcecie mieć kosmetyk  wielofunkcyjny, to ten raczej nie spełni Waszych oczekiwań.

Czy ukoi, złagodzi podrażnienia, nawilży i doskonale przygotuje cerę na przyjęcie kremu, serum lub olejku? Jakichś super właściwości łagodzących nie zauważyłam, ale skóra rzeczywiście jest lepiej nawilżona, także można powiedzieć, że z tym stwierdzeniem umiarkowanie się zgadzam.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA

Stacjonarnie dostaniecie go w Rossmannie, natomiast fani internetowych zakupów zapewne także znajdą go online, chociaż muszę przyznać, że podczas przygotowywania tego wpisu nie znalazłam ich w ofercie sklepów internetowych. Bez promocji opakowanie 140 ml, który starcza na około 2 miesiące stosowania, kosztuje 30 zł. Natomiast Rossmann dość często robi na niego promocje, więc da się go kupić nawet poniżej 20 zł.

OCENA KOŃCOWA

Oprócz ceny i dość małego opakowania nie mam do tego produktu większych zastrzeżeń. No może poza faktem, że do demakijażu się kompletnie nie nadaje. Opakowanie z pompką zdecydowanie ułatwia aplikację produktu i dzięki temu nie zużywamy go zbyt szybko. Jedno lub dwa przyciśnięcia zdecydowanie starczą na jednorazową aplikację. Zapach jest obłędny, a skóra po nim jest rzeczywiście bardziej nawilżona. Jednak w moim odczuciu cena tego olejku jest nieco zbyt wygórowana, stąd nie skusiłabym się na niego w cenie regularnej.

Cena: 3/6 | Łatwość aplikacji: 6/6 | Jakość: 4/6 | Działanie: 5/6 | Dostępność: 4/6

Ocena końcowa:

A czy Wy mieliście okazję testować ten, a może inny produkt marki Bielenda? Jakie były Wasze wrażenia i odczucia podczas jego stosowania? Koniecznie podzielcie się w komentarzu!

Zobacz także



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Scroll Up