Przepis na ekspresowy chłodnik ogórkowy idealny na letnie upały

Jest gorąco, chciałoby się coś zjeść, ale coś takiego, żeby było lekko i orzeźwiająco a do tego bez użycia piekarnika? Niemożliwe? A jednak ja mam dla Was propozycję. Oto przed Wami przepis na ekspresowy chłodnik ogórkowy idealny na letnie upały. Niezwykle prosty, szybki w przygotowaniu i po prostu pyyyszny! Do tego oczywiście niezwykle lekki, ale treściwy i orzeźwiający w letnie dni.
Przepis na ekspresowy chłodnik ogórkowy idealny na letnie upały
SKŁADNIKI (na 2 porcje):
- 2 średniej wielkości ogórki gruntowe,
- 2 jajka,
- 200 ml jogurtu naturalnego,
- 300 ml maślanki,
- 1 średniej wielkości ząbek czosnku,
- koperek,
- przyprawy: pieprz cytrynowy, sól.
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
W małym garnku wstawiamy jajka i gotujemy je na twardo (ok. 10 min od zagotowania się wody). W międzyczasie na tarce o grubych oczkach ścieramy ogórki i wsypujemy je do średniej wielkości garnka. Następnie do garnka przeciskamy ząbek czosnku przez praskę, dodajemy maślankę, jogurt naturalny, koperek i mieszamy wszystko razem.

Doprawiamy nasz chłodnik do smaku pieprzem cytrynowym i solą, po czym całość wstawiamy do lodówki, żeby mogło się „przegryźć”. Im dłużej tam poleży, tym lepiej, ale już po około 30-60 min można spokojnie go wyjąć. Nakładamy nasz chłodnik do miski, dodajemy ugotowane jajko przekrojone na pół i voila! Możemy delektować się orzeźwiającym chłodnikiem w upalny dzień.
Po więcej przepisów na pyszne, proste i ekspresowe w przygotowaniu obiady zajrzyj TUTAJ.

Patrząc na ten chłodnik okiem chłodnym nietrudno zauważyć, że składa się z dwóch głównych części czyli z jajek i z reszty. Obecność talerza i łyżki traktujemy jako oczywistość i nie rozwodzimy się nad tym. O reszcie czyli części ogórkowo-jogurtowo-maślankowo-czosnkowo-koperkowo-przyprawowej nie ma też co deliberować ponieważ na pewno jest pyszna. Musi być pyszna ponieważ jest opisana na tym blogu. A dlaczego jest na tym blogu opisana? Bo jest na pewno pyszna. Mając więc wyjaśnioną kwestię pyszności zawartości „bardziej płynnej” talerza, możemy skoncentrować się na jajku. Wprawdzie przepis zaleca dwa jajka ale po jakie licho mamy dublować zagadnienie. I tak gotujemy wg przepisu dwa na raz. Jakie jajko wybrać? Odpowiedzi może być mnóstwo a każdy ma prawo upierać się przy własnym zdaniu. A skoro potrafiły o sól, tak przecież jajkom bliski dodatek, wybuchać wojny, może więc, aby nie prowokować ewentualnego konfliktu, odwołajmy się do autorytetów. Nie, nie do naszych „elit”. Z nich takie elity jak z … szkoda gadać, Dość powiedzieć, iż wiarygodne źródła donoszą, że w pewnej chwili dobry, wyrozumiały, litościwy Bóg zdrzemną się, stracił na chwilę swą „boską czujność” a kiedy się obudził i zobaczył te obecne „elity” nie tylko polityczne ale i „intelektualne” to, tutaj cytat: „poszedł za róg i długo się śmiał”.
„Elżbieta Druga, z Bożej łaski Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz innych jej królestw i Terytoriów królowa, Głowa Wspólnoty Narodów, Obrończyni Wiary” bardzo lubiła jajka. W różnej formie np. jajecznicę z łososiem i truflami albo jajka na miękko. Potrawy były różne ale zawsze jajka musiały mieć brązowe skorupki. Według kubków smakowych Osoby, którą za głowę państwa uznało 33 kraje i która szyła skarpety dla żołnierzy podczas II WŚ, takie brązowe były znacznie lepsze niż inne.
A na pytanie co było pierwsze: jajko czy kura nawet nie będę udawać, że znam odpowiedź. Prognozy pogody mówią, że znowu idzie fala upałów więc zamiast marnować czas na filozoficzne dysputy lepiej ugotować pyszny chłodnik wg powyższego przepisu.
I browara „zestudzić” .