Jak pozbyć się zbędnych bibelotów, dodatków i innych drobiazgów?

Jak pozbyć się zbędnych bibelotów, dodatków i innych drobiazgów?

Przez lata potrafi się tego nagromadzić tyle, że aż czasem trudno w to uwierzyć. Pamiątki z wakacji, nietrafione prezenty, czy ozdoby kupione za grosze na wyprzedaży. Leżą, stoją i się kurzą. 30 różnorakich świec i świeczek, 20 rodzajów papierowych serwetek, 15 świeczników, 17 wazonów, 25 figurek, cała masa pocztówek, kartek, karteczek, biletów, pustych ramek i doniczek…

Niby miały ozdabiać, jednak kto z Was przy zmianie wystroju wnętrza (koloru ścian, podłogi etc.) pamięta o wymianie wszystkich dodatków? Pewnie niewielka część. Oczywiście jeśli niektóre z nich nadal pasują i nam się podobają, to nie ma problemu. Problem pojawia się wtedy, gdy ozdobami zagracamy i zabieramy sobie przestrzeń. A gdy dodatkowo te ozdoby w żaden sposób nie pasują do siebie i do naszego domu, to już mamy katastrofę bibelotkową.

Niestety, ale statystycznie większość starych, niepasujących już ozdób przez sentyment zostaje w naszych mieszkaniach. W konsekwencji tego zamiast mieć spójne i dopracowane wnętrze, niczym z magazynu wnętrzarskiego, mamy po prostu graciarnię. Smutne, ale prawdziwe.

Jak pozbyć się zbędnych bibelotów, dodatków i innych drobiazgów?

Po pierwsze musisz zauważyć, że masz ich dużo za dużo. Po drugie, zorganizuj sobie trochę czasu i miejsce, gdzie możesz je wszystkie wyłożyć. Po trzecie, jeśli nie masz wystarczająco silnej woli i potrzebujesz pomocy w porządkach to poproś o nią zaufaną osobę i zacznij działać!

Przede wszystkim powyjmuj wszystko z szafek. Najlepiej jest ułożyć je wszystkie w jednym miejscu, dzięki temu od razu zauważysz jak dużo ich masz. Jeśli jednak masz na to za mało miejsca – rób to po kolei, półka po półce, szuflada po szufladzie. Wyczyść szafki, następnie przyjrzyj się tym rzeczom i odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • Czy dana rzecz mi się podoba, czy trzymam ją jedynie przez sentyment?
  • Czy ta rzecz pasuje do ogólnego wystroju mojego pokoju/mieszkania?
  • Czy jest mi w jakikolwiek sposób potrzebna? Posiada więcej funkcji niż ta ozdobna?
  • Czy mam na nią miejsce?

Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedź brzmi NIE, to powinniśmy się ich po prostu pozbyć. Ale jak to? Tak po prostu? Żeby było Wam z tym łatwiej przygotowałam podpowiedzi z pomysłami co zrobić z nadmiarem poszczególnych elementów.

Pomysły na to, co zrobić z nadprogramowymi przedmiotami

Za dużo świeczek?

Wyrzuć te stare, zniszczone lub częściowo wypalone, które już nie spełniają funkcji ozdobnej. Żeby pozbyć się nadmiaru i dodatkowo sprawić sobie przyjemność możesz wykorzystać świeczki do stworzenia domowego SPA w łazience, do romantycznej kolacji lub po prostu odpalać sobie chociaż jedną świeczkę codziennie wieczorem. Jesienią i zimą będzie jak znalazł!

Za dużo papierowych serwetek?

Używaj ich nie tylko od święta, ale także do codziennych posiłków. Będzie ładniej, milej i przyjemniej, a dodatkowo pozbędziesz się nadmiernych zapasów!

Za dużo świeczników?

Zostaw tylko kilka sztuk i to tych, które najbardziej się Tobie podobają. Jednak nie oszukujmy się, wiele ich w domu nie potrzeba. Resztę czym prędzej usuwamy z naszego domu, żeby przypadkiem nie wpaść na pomysł zostawienia kilku nadprogramowych egzemplarzy.

Za dużo wazonów?

Bądźmy szczerzy. Statystycznie, w ciągu całego roku raczej nie zdarza nam się dostawać kilku bukietów jednocześnie, prawda? Stąd też ich ilość także powinna być mocno ograniczona. W mojej ocenie 5 wazonów, w różnych rozmiarach i kształtach, to zdecydowane maksimum.

Za dużo figurek?

No cóż, będę szczera. Jak dla mnie mogłyby nie istnieć. Nie widzę większego sensu w ich ustawianiu. Jeśli jednak lubisz patrzeć na aniołki, słoniki, czy inne stworki, to chociaż ogranicz ich ilość do absolutnego minimum (w końcu nie mieszkasz w muzeum, ani sklepie ze starociami).

za dużo pustych ramek i doniczek?

W kwestii pustych ramek na zdjęcia i doniczek mamy dwa wyjścia. Albo zagospodarowujemy na nie miejsce i znajdujemy do nich zawartość, albo wymieniamy starsze egzemplarze na te w międzyczasie schomikowane nowsze wersje, albo się ich pozbywamy. Po prostu.

PS. Mniejsze doniczki mogą posłużyć jako pojemnik na długopisy, ołówki lub kosmetyki do makijażu, czy pędzle. Oczywiście jeśli macie ich więcej niż 2 sztuki.

A co z tą całą masą pamiątek – pocztówek, ulotek, folderów, kartek, karteczek, biletów etc.?

Możesz stworzyć z nich wakacyjny/wyjazdowy album, w którym wykorzystasz część z nich, a może i całość. Zamiast walać się po całym domu znajdą się w jednym miejscu i do tego zostaną opatrzone autorskim komentarzem – same plusy! Jednak te, których nie uda nam się wykorzystać do albumu warto się pozbyć. Po co nam kolejne tony papieru walające się po kątach w domu?

ZŁOTE ZASADY OCZYSZCZANIA PRZESTRZENI

Mam nadzieję, że w podjęciu decyzji o tym, czy coś zostaje, czy nie, pomogą Wam także moje ZŁOTE ZASADY OCZYSZCZANIA PRZESTRZENI:

Nie zostawiamy rzeczy, które:

  1. nam się nie podobają i trzymaliśmy je tylko dlatego, żeby nie zranić uczuć osób, od których je dostaliśmy,
  2. kłócą się z wystrojem wnętrza,
  3. są zbędne i tylko zaśmiecają nam przestrzeń,
  4. nie mieszczą się w przestrzeni naszego domu. Jeśli nie mamy miejsca na daną rzecz, to albo znajdujemy dla niej miejsce (czytaj zastępujemy nią jakąś inną rzecz) albo bez większych sentymentów powinniśmy się jej pozbyć.

Żeby było Tobie lżej na sercu, że nie wyrzuciłaś/eś tylu rzeczy na raz, możesz część z nich sprzedać lub oddać na jakieś zbiórki charytatywne lub po prostu wrzucić do pojemnika PCK. Oczywiście oddawane przez nas rzeczy nie powinny być zużyte ani uszkodzone i w przypadku pojemnika odpowiednio zabezpieczone, żeby nie uszkodziły się podczas wkładania. Więcej pomysłów na to, co zrobić z niechcianymi rzeczami znajdziesz w jednym z moich poprzednich wpisów (link o tutaj).

Teraz czeka Ciebie najprzyjemniejsza część – możesz zabawić się w dekoratora wnętrz. Pozostawione po gruntownym porządku ozdoby i drobiazgi, warto porozmieszczać po całym domu, zamiast stłaczać je w jednym miejscu. Będą prezentować się zdecydowanie lepiej i nie będą aż tak przytłaczające.

Dodalibyście jeszcze jakieś rady od siebie? Z nadmiarem czego macie największy problem?

Zobacz także



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Scroll Up