Five o’clock, czyli lektura do herbatki #2 Styczeń’18

Zapraszam Was na drugi wpis z comiesięcznego cyklu Five o’clock, czyli lektura do herbatki. Grudniowy wpis znajdziecie tutaj. Dzisiaj kategorie nieco się zmienią. O czym dzisiaj przeczytacie? Zobaczcie i oceńcie sami. Bez dalszych ceregieli zapraszam Was do lektury!
zdrowie

Czy są tu jacyś miłośnicy kawy? Tak? To mam coś dla Was. No tak, zapraszam Was tutaj na herbatkę, a gadam o kawie… Ale jest dobry powód ku temu! Nie będzie to żadna nowość jeśli powiem Wam, że kawa ma działanie pobudzające, ale czy wiecie, że to nie koniec jej świetnych właściwości? Mało tego, żeby odpowiednio z nich skorzystać trzeba wiedzieć kiedy i jak tą kawę wypić. Koniecznie sprawdźcie swoją wiedzę na temat kawy we wpisie Kiedy najlepiej pić kawę?
URODA

Ile razy w sklepie uzupełniając swoje zapasy widzicie reklamy kosmetyków, że te są naturalne, tamte wegańskie, a te to już w ogóle są super hiper warte fortuny, bo są BIO. Producenci prześcigają się w przyznawaniu swoim produktom certyfikatów. Jednak, czy zawsze są one potwierdzeniem jakości i naturalności produktu? O tym dowiecie się we wpisie Elwiry z bloga Happy Green Life we wpisie Kosmetyki naturalne a organiczne – czym się różnią?
KUCHnia

Ile razy próbowaliście zaplanować obiady na cały tydzień, ale jakoś zawsze w ciągu tygodnia cały plan się sypał? Rozsądne zakupy i planowanie pozwolą Wam nie tylko ograniczyć wydatki, ale także ilość marnowanego jedzenia w Waszym domu. Zapraszam Was na wpis Niedzielnego kucharza na temat Menu na tydzień z resztek. Pysznie, zdrowo, szybko i oszczędnie w myśl filozofii zero waste!
Kultura

Dzisiaj kultura w trochę innym wydaniu. Znalazłam niezwykle ciekawy i inspirujący wywiad z osobą, która z pozoru może wydawać się niektórym zbyt ekscentryczna jak na polskie realia. Ja zdecydowanie bardziej wolę określenie indywidualista. O kim mówię? Nie powiem, to niespodzianka 🙂 Wejdźcie i przeczytajcie, naprawdę warto, bo ten wywiad daje do myślenia! Zapraszam Was na wpis pod tytułem Zawsze zachowuję niepodległość.
Ciekawostki naukowe

Czy znacie to palące uczucie, że w wolnej chwili no musicie wejść na tego Facebooka i sprawdzić, czy ktoś nie napisał, a może u znajomych zdarzyło się coś nowego? Nałogowo sprawdzasz skrzynkę pocztową, Messengera i Instagrama? To znak, że źle się dzieje! Naukowcy odkryli, że chorujesz na… o tym dowiesz się już ze wpisu Travelover Boisz się, że coś Cię w życiu ominie? Naukowcy już to zdefiniowali.
Dajcie znać, który wpis najbardziej Was zaciekawił. O czym najchętniej byście przeczytali za miesiąc? 🙂

Menu z resztek?? Dla mnie bomba 😀
Tym ostatnim akapitem zaciekawiłaś mnie, nawet bardzo.
Ostatnio przerzucam się na kosmetyki naturalne, więc chętnie dowiem się więcej. O Pirogu też chętnie przeczytam. A kawa – o każdej porze dnia i nocy, również w postaci peelingu 😀
Fajny pomysł z takim przeglądem wpisów, rzeczywiście można podczas przerwy na kawę lub herbatę wybrać coś dla siebie 🙂
Kawa, czyli coś czego nie lubię i nie pijam w ogóle… O kosmetykach naturalnych lecę poczytać 🙂
Mnie najbardziej zainteresował post o resztkówkach. Dobrze przygotowane często są jednymi z najpyszniejszych dań. Moja ulubiona lasagne, to przecież włoski sposób na resztkówkę…
Uwielbiam lasagne! 😀
Staram się planować posiłki, ale zwykle kończy się na tym , że gotuję zupełnie co innego bo akurat najdzie mnie ochota… uroki ciążowych zachcianek:)
Nie trzeba być w ciąży, żeby czasem zmieniać zdanie :p Mi też czasem się to zdarza 🙂
Podoba mi się przejrzystość Twojego bloga – wszystko jest ciekawie poukładane 😉
Dziękuję! 😀
ja planuję posiłki na tydzień, ale czasem coś zostaje. lecę poczytać; )
Bardzo spodobał mi się wywiad z Pirugiem. <3
szczerze powiedziawszy, to nie słyszałam, że jest różnica między kosmetykami naturalnymi, a organicznymi
Cieszę się, że mogłaś się dowiedzieć czegoś nowego! 😀
Fomo znali już starożytni stoicy – to wcale nie taki nowy wynalazek! 😉 A wywiad z Pirógiem bardzo wartościowy.
Uzależnienie od telefonu i internetu. Walczę z tym, ale łapię się na tym, że co jakiś czas zerkam i tak.
W moim życiu blogowym niestety/ stety muszę się tym zająć chociaż godzinę dziennie, chociaż zazwyczaj się na tej godzinie nie kończy :/
Kawę mogę pić nawet wieczorem, ale nie wiem czy dobrze robię.
Widziałam kiedyś w programie Galileo, że podobno kawa ma lepsze i dłuższe działanie, jeśli po jej wypiciu utniemy sobie krótką drzemkę 15-30 minut 😀 Wiem też, że nie na wszystkich kawa „działa”. Ja wieczorem piję tylko kawę inkę, bo po zwykłej kawie dostaję zbyt dużego kopa energetycznego (ogólnie jestem nocnym markiem, więc nie jest mi to potrzebne) 😀
Przeczytałam wpis o kawie, bo byłam ciekawa, czy piję ją o odpowiedniej porze – udało się, bo po filiżankę sięgam zazwyczaj dopiero o 17, albo wcale z niej rezygnuję 😀 Podobają mi się takie wpisy, zawsze mogę trafić na coś interesującego 🙂
Gratuluję wyczucia. Ja czasem popełniałam kardynalny błąd pijąc ją zaraz po przebudzeniu 🙂 Cieszę się, że wpis się Tobie spodobał, to miód na moje serce i oczywiście zapraszam na następne wpisy z tej serii 😀
Przeczytałam o kawie 😉 Ciekawe spostrzeżenia 😉 A mi w kuchni na szczęście udaje mi się zrealizować tygodniowe plany 😉 Tylko, że ja nie mam pokus zakupowych, wychodzę z listą i wracam z tym co na liście – nic poza tym 😉
Zazdroszczę 😀
Dziękuję za wyróżnienie! :)))))
Nie ma za co, jest w pełni zasłużone 😀