Dobry skład to nie wszystko, czyli jak nie dać się oszukać?

Często myślimy, że jeśli na metce ubrania widnieje “100% bawełna” lub “100% len”, to automatycznie mamy do czynienia z wysoką jakością. Niestety, skład materiału to tylko część układanki. Dobre i jakościowe ubrania charakteryzują także wszystkie małe detale, które decydują o tym, czy ubrania przetrwają lata, czy już po kilku praniach wylądują w koszu. Dowiedz się, dlaczego dobry skład to nie wszystko, jak wybierać trwałe ubrania do szafy kapsułowej i jak nie dać się oszukać producentom?
Dobry skład to nie wszystko, czyli jak nie dać się oszukać?
Dlaczego sam skład nie gwarantuje jakości?
W sieciówkach można znaleźć T-shirty za 10–20 zł z metką “100% bawełna”. Brzmi świetnie, prawda? Niestety rzeczywistość często wygląda to inaczej:
- Szwy rozpruwają się po kilku praniach
- Materiał jest cienki, niemal prześwitujący, szybko rozciąga się i traci fason
- Kolory blakną szybciej niż się spodziewasz
- Z każdej strony wychodzą nitki
- Ekspresowo się mechaci, przeciera i dziurawi
Efekt? Takie ubrania szybko tracą funkcjonalność, a my nie mamy w szafie elementów, które naprawdę pasują do koncepcji kapsułowej.
Dlaczego kryterium ceny nie jest gwarantem jakości?
Nie zrozumcie mnie źle. Sama cena nie jest wyznacznikiem jakości. Równie dobrze słabej jakości może być bluzka za 20 zł jak i ta za 2000 zł. Ta z butików marek luksusowych jak i ta z popularnych tanich sieciówek.
Istnieje pewna górna granica cen towarów, kiedy to rzeczywiście się dopłaca za jakość użytych materiałów i wykonania, i w takich sytuacjach wyższa cena produktu jest uzasadniona. Aczkolwiek w wielu przypadkach, szczególnie przy markach luksusowych nie płaci się tyle za kunszt wykonania i jakość materiałów, co za samo logo i prestiż marki.

Stąd sama cena nie powinna być jedynym Twoim kryterium przy ocenie jakości kupowanych ubrań. Dobre jakościowo rzeczy da się znaleźć zarówno w sieciówkach, małych lokalnych markach jak i markach luksusowych. W jednych i drugich można znaleźć perełki, trzeba tylko wiedzieć jak.
Mitem jest, że przy skromnym budżecie nie da się ubierać jakościowo i z klasą. Da się! Tylko czasem trzeba się nieco więcej naszukać…
Jak to mawiała moja babcia „biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy” i rzeczywiście coś w tym jest. Często lepiej nieco dozbierać i zainwestować w jedną, ale porządną rzecz na lata, zamiast w 10 rzeczy na maksymalnie 1 sezon, bo wyjdzie to nie tylko lepiej dla naszego portfela, ale też i dla środowiska.
Na co zwracać uwagę przy wyborze ubrań?
Jeżeli zależy Ci na trwałych ubraniach, skup się nie tylko na składzie i cenie, ale również (a może i przede wszystkim) na jakości wykonania, na którą składa się kilka czynników.
Po pierwsze: Szwy i detale
Proste, równe, mocne szwy bez luźnych nici świadczą o solidnym wykonaniu. Jeśli na brzegach jest wykończenie owerlokowe, to już lepiej niż zupełnie niezabezpieczone postrzępione brzegi. Sprawdź, czy obok wykończenia owerlokowego jest dodatkowy szew (najczęściej prosty – – – -), szczególnie jeśli overlock jest zrobiony na łączeniach materiału. To zapewni większą wytrzymałość ubrania.
A najlepszym rozwiązaniem są szwy francuskie. Trwałe i eleganckie, bez opcji wychodzących nitek, rozchodzących się szwów i nieprzyjemnego drapania. Niestety przez pracochłonność i większe zużycie materiału są raczej rzadko spotykane w sieciówkach, a na pewno nie tych najtańszych. Zwróć uwagę na to, żeby szycie nie było z samego brzegu tylko nieco dalej.

Oprócz głównych szwów sprawdź wykończenie rękawów, kołnierzyków i kieszeni – to detale, które naprawdę robią różnicę. Czy są dobrze zabezpieczone? Czy guziki są mocno przyszyte, czy już w sklepie wyglądają jakby się trzymały na słowo honoru? Czy materiał dziwnie się nie marszczy tam gdzie nie powinien?
W przypadku jeansów zwróć uwagę na to, czy na brzegach kieszeni są dodane nity odzieżowe (metalowe piny) wzmacniające je i zwiększające ich trwałość.

Jeśli ubranie posiada podszewkę, to sprawdź, czy już w sklepie nie rozchodzi się na szwach? Czy nie jest pofalowana przy szwach? Czy nie wystaje spod ubrania?
Dobrze wszyta podszewka powinna być minimalnie krótsza od ubrania.
Zwróć też uwagę na jej grubość – cienka jak bibuła podszewka długo nie posłuży a jej wymiana choć możliwa, często jest bardzo kosztowna i nieopłacalna.
Poza grubością sprawdź też jej skład. Bo jaki jest sens tego, że wydasz dużo pieniędzy i kupisz płaszcz 90% wełny, jak podszewka w środku to 100% poliester, czytaj worek foliowy? I tak będziesz się w nim pocić i grzać kiedy nie trzeba.
Dobre podszewki to te z wiskozy, actetatu, bawełny lub jedwabiu.
Po drugie – Materiał
Nie liczy się tylko skład – ważna jest także grubość i splot tkaniny. Materiał powinien być przyjemny w dotyku, trwały i nieprześwitujący. No chyba, że to szyfon, który ma za zadanie być lekko transparentny. Jeśli już w sklepie wygląda na cienki jak papier, mechaci się lub zaciąga, to nie posłuży nam zbyt długo.
Po trzecie: Rozciąganie i powrót do formy
Delikatnie rozciągnij materiał. Dobrej jakości tkanina powinna wracać do pierwotnego kształtu i nie deformować się w miejscach napięcia. Jeśli już w sklepie widzisz, że mocno się odkształca, to pomyśl co będzie dalej… Spoiler alert: po kilku praniach nie będzie lepiej, tylko jeszcze gorzej, gdy włókna się rozejdą.
Na to też warto zwrócić uwagę – certyfikaty
Nie jest to kryterium najważniejsze, ale warto być jego świadomym. Sprawdzone marki, które dbają o jakość produktów inwestują w kontrolę jakości i różnego rodzaju certyfikaty. Część certyfikatów odnosi się do zrównoważonego pozyskiwania surowców, inne mówią o braku zawartości szkodliwych substancji (np. barwników) w materiałach.

Certyfikaty ekologiczne jak np. najbardziej znane GOTS (Global Organic Textile Standard) dla naturalnych włókien organicznych i Oeko-Tex Standard 100 często świadczą o tym, że ubranie zostało wyprodukowane w sposób przyjazny dla środowiska i z wyższej jakości surowców, co bezpośrednio przekłada się na ich trwałość.
Nie każdy certyfikat będzie świadczył o jakości a producenci uwielbiają wykorzystywać naszą nieświadomość. Jeśli masz wątpliwości co do tego, o czym mówi taki certyfikat zawsze można zweryfikować to w sieci.
Dlaczego warto postawić na jakość zamiast ilości?
W szafie kapsułowej chodzi o przemyślane zakupy. Lepiej mieć kilka dobrze wykonanych rzeczy, które będą pasować do siebie i przetrwają lata, niż dziesiątki ubrań, które szybko się niszczą i zmieniają się co sezon.
To nie tylko oszczędność pieniędzy i czasu, jaki musimy spędzać na szukaniu nowych rzeczy, ale także ogromny wpływ na środowisko. Choć Ty jako przeciętny człowiek możesz uważać się za kroplę w oceanie, to pomyśl, że tyle co Ty lub więcej wyrzuca każdy człowiek na ziemi. A w samej Polsce jest nas 38 milionów… Każda zmiana na lepsze ma znaczenie.
Podsumowanie
Skład materiału jest ważny i 1000 razy lepiej jest kupić tani bawełniany T-shirt niż ten poliestrowy, ale to nie sam skład a detale wykonania decydują o trwałości ubrań. Zwracaj uwagę na szwy, wykończenia i jakość materiału– to one decydują o tym, czy ubrania przetrwają lata i stworzą funkcjonalną kapsułową szafę dzięki, której zniknie problem „nie mam się w co ubrać”, a Ty będziesz się czuć jak gwiazda.
Pamiętaj: mniej znaczy więcej – lepiej kupić mniej, ale solidnie, niż mieć pełną szafę ubrań wątpliwej jakości, które nie wytrzymają z Tobą jednego sezonu.
Czy zdarzyło Ci się kupić ubranie z „idealnym składem”, które w praktyce okazało się kiepskiej jakości? Daj znać w komentarzu, na co najbardziej zwracasz uwagę przy zakupach i jakie metkowe obietnice zawiodły Ciebie najbardziej.
