Antybakteryjny tonik z aktywnym srebrem Organic Life – recenzja

Słyszałam głosy, że niektórym kosmetyki naturalne nie służą. Wiadomo, tak jak wszystko, kosmetyki naturalne mają swoje dwie strony medalu, o czym mogliście przeczytać w ostatnim wpisie Five o’clock. Przez nieco ponad miesiąc testowałam antybakteryjny tonik z aktywnym srebrem od Organic Life, więc mogę po tym czasie ocenić jego działanie. Czy naturalne kosmetyki rzeczywiście działają cuda? Czy sprawdzają się do skóry z problemami? Jak się mają obietnice producenta do rzeczywistych efektów? Czy zauważyłam jakąkolwiek różnicę? Dzisiaj pod lupę idzie antybakteryjny tonik z aktywnym srebrem Organic Life. Jeśli jesteście ciekawi odpowiedzi na te pytania, to czytajcie dalej.
Antybakteryjny tonik z aktywnym srebrem Organic Life – recenzja
Zacznijmy od tego, co mówi producent?
Sposób użycia: po dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy, nanieść odrobinę toniku na płatek kosmetyczny i rozprowadzić na skórze.”
Co znajdziemy w składzie?
- działają antyseptycznie i przeciwdrobnoustrojowo,
- regulują wydzielanie sebum i zmniejszają łojotok,
- oczyszczają skórę i odblokowują pory,
- regenerują komórki skóry łagodząc stany zapalne,
- stymulują gojenie zmian trądzikowych i rozjaśniają przebarwiania pozostałe po przebytym trądziku,
- likwidują wypryski.
Zawarta w toniku witamina B5 ma za zadanie łagodzić naszą podrażnioną i zaczerwienioną skórę, działać na nią gojąco i regenerująco, a także łagodzić wszelkie stany zapalne z dodatkowym efektem nawilżenia.”
Skład INCI:
Aqua, Colloidal silver, Gluconolactone, Glycyrhiza glabra root extract, Salvia officinalis extract, Scutellaria baicalensis root extract, Thymus vulgaris extract, Verbascum thapsus extract, Potentilla anserina extract, Angelica archangelica extract, Echinacea purpurea extract, Hammamelis virginiana bark extract, Fumaria officinalis extract, Panthenol, Benzyl alcohol, Ethylhexylglycerin, Sodium.
Pierwsze wrażenia

Tonik ma bardzo delikatny zapach, z ledwo wyczuwalną nutą ziołową. Jak dla mnie to duży plus. Ma konsystencję wody w kolorze lekko rudawym, w kierunku złocistego. Zamknięty jest w opakowaniu o pojemności 200 g, z otwieranym „kapslem”. Niestety w przeciwieństwie do odżywki, którą stosuję (także od Organic Life), to opakowanie nie spełnia swojego zadania. Już po pierwszym użyciu, przy delikatnym przechyleniu butelki tonik po prostu się wylewał. Jeśli będziemy cały czas trzymać go na półce, to nie będzie to wielkim problemem.
Po użyciu toniku skóra jest wyraźnie zmatowiona.
Obietnice producenta kontra rzeczywistość…
Czy tonik ogranicza produkcję sebum, tzw. łojotok? Raczej tak, skóra przestała się świecić, efekt utrzymuje się cały dzień.
Czy nawilża skórę? Niestety nie zauważyłam takiego efektu, a szkoda. Jednak plusem jest to, że na dłuższą metę nie wysuszał skóry, co w przypadku toniku przeznaczonego do skóry trądzikowej, rzadko się zdarza.
Czy likwiduje zaskórniki i przebarwienia? Zupełnie nie likwiduje zaskórników, a nie ukrywam, że bardzo na to działanie liczyłam. Każdy chyba wie, jak nieprzyjemne są zaskórniki, szczególnie te na brodzie, czy przy nosie. Nie zmniejszyła się też widoczność porów. Co do przebarwień to takowych nie posiadałam, więc w tej kwestii niestety się nie wypowiem.
Dostępność i cena

Można zakupić ją w lokalnych sklepikach z naturalnymi kosmetykami (ostatnio coraz więcej się ich pojawia w Trójmieście) lub zamówić przez internet – bezpośrednio ze strony producenta lub ze sklepu Happy Green Life. Opakowanie mieści 200 g toniku i kosztuje w okolicach 38 zł, zależnie od sklepu.
Ocena końcowa
Czy zauważyłam jakąś różnicę? Niestety stan mojej skóry jedynie w nieznacznym stopniu się poprawił, w porównaniu z obietnicami producenta prawie wcale. Ogromny plus daję mu za naturalny skład, piękne (chociaż średnio funkcjonalne) opakowanie i nie testowanie produktów na zwierzętach. Nie ukrywam, że liczyłam na lepsze efekty, tym bardziej, że moja skóra nie ma ogromnych problemów, jedynie sporadycznie pojawiają się wypryski. Moim problemem są zaskórniki, z którymi niestety ten tonik sobie nie poradził.
Podsumowując: Jest on lekki, ma fajny skład, matowi cerę, jednak nie wykazuje (przynajmniej na mojej skórze) takiego działania jak obiecywał producent. Nie jest to produkt dla osób z silniejszym trądzikiem. Butelka ma nieszczelne zamknięcie, które powoduje wyciekanie toniku przy zmianie jego położenia. Na docenienie jednak z pewnością zasługuje jego naturalny skład i dbanie o środowisko naturalne.
Cena: 3/6 | Łatwość aplikacji: 6/6 | Jakość: 5/6 | Działanie: 3/6 | Dostępność: 6/6
Ocena końcowa:

Czy mieliście okazję testować kosmetyki Organic Life? Jakie inne toniki do twarzy polecacie?

Szkoda, że nie sprawdza się lepiej.
No niestety, ale jak dla mojej cery jest zbyt delikatny :/
Jestem go ciekawa 🙂
Zachęcam do przetestowania go na swojej własnej skórze 🙂