5 zasad minimalizmu dla lepszego życia

5 zasad minimalizmu dla lepszego życia

Większość osób uważa, że minimalizm to utożsamienie ascetyzmu. Że żeby żyć zgodnie z minimalistyczną maksymą “mniej znaczy więcej” trzeba podjąć się wielu wyrzeczeń. A to naprawdę nie jest tak. Każdą filozofię można dostosować do siebie i swoich potrzeb. Dzisiaj w krótkich podpunktach postaram się przedstawić Wam 5 zasad minimalizmu, które bardzo ułatwiają życie i sprawiają, że staje się ono dużo przyjemniejsze.

1. Co za dużo, to niezdrowo!

Niestety zależność pomiędzy stopniem naszego zadowolenia a ilością posiadanych jest odwrotnie proporcjonalna. Im więcej rzeczy posiadamy, tym jesteśmy z nich mniej zadowoleni. Jak to mówią – pieniądze szczęścia nie dają, ale bardzo ułatwiają życie. W dobie komercjalizmu ciężko oprzeć się “świetnym” promocjom, które tak naprawdę zamiast nieść rzeczywiste oszczędności, powodują, że wydajemy więcej i mało tego – jesteśmy z tego zadowoleni. Oczyszczenie swojej przestrzeni z niepotrzebnych rzeczy daje niesamowity efekt! Słowo. Warto przejrzeć swoją szafę, bo zgodnie z zasadą pareto nosimy 20% tego, co mamy w szafie przez 80% czasu. To samo tyczy się także innych naszych przedmiotów.

2. Porządek to podstawa!

Porządek w Twoim otoczeniu pozwala Tobie odpocząć, dodaje energii i podwyższa poziom samozadowolenia. Wiem, że większość słysząc o porządku ma przed oczami godziny żmudnego pucowania domu, ale to nie o to tutaj chodzi, żeby całe dnie poświęcać na przywracanie ładu. Utrzymanie porządku w domu wcale nie musi być czasochłonne. Wystarczy wypracować sobie zwyczaj odkładania rzeczy na miejsce i już. Życie staje się o wiele przyjemniejsze jeśli idąc z pokoju do kuchni nie potykasz się 5 razy o nieodłożone rzeczy, rzucając pod nosem szlachetną łacinę.

3. Nie kupuj na zapas, to zazwyczaj źle się kończy…

Największą zmorą dzisiejszych czasów jest tak przesycony produktami rynek, że aż czasem nie wiemy co kupić – taki mamy wybór! Producenci prześcigają się w wymyślaniu sposobów na zachęcenie klienta do zakupu większej ilości rzeczy niż początkowo zamierzał. Dlatego tak ważne jest, aby na zakupy zawsze zabierać ze sobą wcześniej sporządzoną listę i starać się jej trzymać. Nie zrozumcie mnie źle, sama często korzystam z różnych okazji. Nie ma w tym absolutnie nic złego, pod warunkiem, że jesteśmy pewni, że przed końcem daty ważności będziemy w stanie zużyć te produkty. Często jednak kupujemy pod wpływem impulsu i gdzieś po drodze przestajemy słuchać się rozsądku, który mówi nam, że nie jest nam potrzebny kolejny krem do twarzy, gdy w łazience półka się ugina.

4. Szanuj czas, który masz

Nikt z nas nie będzie żył wiecznie, chociaż niektórzy by chcieli. Według badań przeprowadzonych przez amerykańską agencję marketingową Mediakixprzeciętny człowiek poświęca na buszowanie w mediach społecznościowych ponad 5 lat swojego życia! Przerażające? A jednak statystyki z roku na rok się pogarszają. Wystarczy spojrzeć na środki komunikacji miejskiej – ile osób siedzi z nosem w telefonie, a ile czyta książkę. Ciągły pośpiech, praca i obowiązki wymagają od nas umiejętnego dysponowania czasem. Odpowiednie planowanie pozwala nam zrobić więcej bardziej efektywnie wykorzystując nasz czas. Czasem warto też wyłączyć się na chwilę z wirtualnego świata i pójść na spacer, spędzić czas z bliskimi, czy zadbać o siebie.

5. Worklife balance

To niezwykle ważne, aby zachować balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Niestety wiele osób o tym zapomina. Uwaga, nie bierzemy pracy do domu i nie przenosimy swoich prywatnych problemów do pracy. To bardzo istotne, aby oddzielić od siebie te dwie części życia. Po pracy powinniśmy się zrelaksować, odpocząć, poświęcić czas najbliższym, ale przede wszystkim sobie. Zadbać o nasze zdrowie, ćwicząc, spacerując i zdrowo się odżywiając. Bo tak naprawdę, to zdrowie jest najważniejsze. Na nic się zdadzą największe fortuny świata, jeśli nie będziemy mogli podnieść się z łóżka z powodu choroby.

 

 

A jak jest u Was? Czy poświęcacie odpowiednią ilość uwagi bliskim? Czy potraficie oddzielić pracę od życia prywatnego?

Zobacz także



9 thoughts on “5 zasad minimalizmu dla lepszego życia”

  • Podobno najłatwiej jest o work-life balance, gdy się pracuje na etacie – po prostu wychodzisz z biura i zapominasz o pracy do następnego dnia. Znam jednak sporo osób, które nawet z tym mają problem – a potem z wieloma innymi rzeczami. Mi to nigdy nie sprawiało trudności, może dlatego, że jestem leniwa z natury i świadoma tego, ile rzeczy czeka na moją uwagę – a żeby się doczekało, nie mam innego wyjścia, jak kończyć pracę na czas 😉

  • Dla mnie minimalizm podczas pracy to Must have! Musi być czysto, przejrzyście i .. no musi być porządek. jeżeli spędzam czas w blogosferze to wystarczy mi myszka, laptop i bullet journal, w którym zapisuje najważniejsze sprawy 🙂

  • Ja kiedyś przeczytałam książkę “Magia sprzątania” M.Kondo i wiele rzeczy pokrywa się z tym, co piszesz. To właśnie jest ta “magia”, nasze podejście i zmiana mechanizmów w naszej głowie, nauczenie się organizowania czasu i swojej przestrzeni, a nie.. sprzątania samego w sobie 🙂 Poza tym, ja jestem miłośniczką robienia porządków wiosennych i raz do roku przerzedzam całe mieszkanie. Pozbywam się dosłownie 1/4 gratów. I czuję się z tym fenomenalnie. Nie mogę powstrzymać się od kupowania niepotrzebnych rzeczy, choć pracuję nad tym, ale za to jestem bezwzględna jeśli chodzi o wyrzucanie kiedy coś zalega wiele miesięcy i nie używam – taka sprzeczność 🙂

    • Cóż, przynajmniej cały czas nad sobą pracujesz i to jest w tym wszystkim najważniejsze. Przecież nikt nie jest idealny, a marketingowcy prześcigają się w wymyślaniu nowych sposobów na zachęcenie nas do zakupu 🙂

  • Oj tak, tak rozumiany minimalizm zdecydowanie popieram. Sama zauważyłam, że choć rok temu wyrzuciłam z szafy 3 reklamówki ciuchów (albo i więcej), to ciągle nie noszę około 50% tego co pozostało. Z nabieraniem się na promocje i okazje poradziłam sobie już parę la temu, gdy zrozumiałam, że to co kupuję okazyjnie i bez potrzeby leży potem w kącie i zagraca miejsce. Zdecydowanie pieniądze wolę przeznaczać na pasje i to, co mnie rozwija lub jest rzeczywiście potrzebne, bo niesie jakąś wartość, niż na puste kolekcjonowanie rzeczy. Jeśli chodzi o zachowanie porządku, to faktycznie jak się człowiek tych wszystkich gratów i wątpliwych pamiątek pozbędzie, to jakoś i w mieszkaniu więcej miejsca i przestronniej się robi. 🙂

    • Niestety w większości mieszamy je ze sobą co wpływa negatywnie na obydwie strefy naszego życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Scroll Up