10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory cz. 2

10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory cz. 2

Gdy za oknem robi się szaro i buro a dni stają się coraz krótsze trzeba znaleźć sposoby, żeby poprawić sobie nastrój. Jesień to idealny czas, żeby otulić się kocem, zapalić świeczkę i zanurzyć w dobrym filmie, który podniesie na duchu i pozwoli przetrwać do wiosny. Dlatego wracam z kolejną porcją filmowych perełek, które rozgrzeją serce i poprawią nastrój w długie, chłodne wieczory. Oto „10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory cz. 2”, czyli zestaw historii pełnych emocji, humoru, ciepła i pozytywnej energii.

10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory cz. 2

1. Teściowie

10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory

Gatunek: Komedia
Czas: 1:18 h

To film, który z pozoru jest tylko komedią o ślubie, który nie doszedł do skutku, ale w rzeczywistości pokazuje dużo więcej – relacje między ludźmi, klasowe różnice, emocje skrywane pod maską elegancji i naszą stereotypową Polską mentalność. Świetnie napisany, inteligentny, a momentami aż bolesny, gdy uświadomisz sobie, że niektóre sytuacje wcale nie są aż tak abstrakcyjne, a raczej dobrze znane z własnego podwórka. To polskie kino w najlepszym wydaniu – błyskotliwe i trafne a przede wszystkim prawdziwie zabawne. Dawno nie widziałam tak dobrze zrobionej polskiej komedii.

2. Miłość w Oksfordzie

10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory

Gatunek: Komedia romantyczna/Dramat
Czas: 1:52 h

Główna bohaterka, Anna, przyjeżdża do Oksfordu, żeby zrealizować swoje marzenie o nauce na prestiżowej uczelni — i nie spodziewa się, że to właśnie tam spotka miłość, która całkowicie zmieni jej życie. Przyznam szczerze, że nie tego się spodziewałam po zwiastunie. Liczyłam na lekką, trochę słodko pierdzącą komedię romantyczną a w połowie filmu sytuacja zmienia się diametralnie. Dotyka trudnych tematów, a wszystko rozgrywa się w pięknej i romantycznej scenerii brytyjskiego miasteczka. 

Nie zdradzając Wam więcej szczegółów polecam Wam go obejrzeć. To zdecydowanie jeden z tych filmów, który pozytywnie mnie zaskoczył, choć nie pokładałam w nich dużych nadziei i taki, który zostaje z Tobą na długo — delikatny, poruszający i prawdziwie romantyczny.

3. Czwartkowy klub zbrodni

10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory

Gatunek: Kryminał/Komedia
Czas: 2:00 h

Życie w domu spokojnej starości wcale nie musi być nudne. Grupa starszych przyjaciół będących pensjonariuszami zakłada tytułowy „Czwartkowy klub zbrodni”, w którym rozwiązują zagadki kryminalne. Przypadkiem wplątują się w prawdziwą sprawę kryminalną. Brzmi jak żart, a okazuje się niezwykle ciepłą i zabawną opowieścią o przyjaźni, ciekawości świata i tym, że wiek to tylko liczba. Film ma w sobie i humor, i serce – ogląda się go z uśmiechem, ale też z ogromną sympatią do bohaterów.

4. Nie ten Paryż

10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory

Gatunek: Komedia romantyczna
Czas: 1:47 h

Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda reality show od podszewki? To teraz macie okazję nieco zobaczyć. Spokojnie, nie jest to kolejna bajka o romantycznym weekendzie w stolicy miłości. To film o tym, że nie zawsze marzenia kiedy się spełniają wyglądają tak, jak je sobie wyobrażaliśmy – ale mogą być przez to jeszcze piękniejsze. Lekki, pełen wdzięku i ciepłego humoru, idealny na poprawienie sobie nastroju podczas zimnego jesiennego wieczoru.

5. Ostatni list do kochanka

Gatunek: Melodramat
Czas: 1:50 h

Gdy dziennikarka szukając materiałów do swojego felietonu znajduje w archiwum list miłosny postanawia rozwiązać zagadkę i poznać całą historię miłości dwójki ludzi sprzed lat. „Ostatni list do kochanka” to przepiękny film o miłości, o pragnieniach, tęsknocie i o tym, jak jeden list potrafi zmienić całe życie. Sceny z przeszłości i teraźniejszości przeplatają się ze sobą niczym nuty w delikatnej melodii. Jeśli macie duszę romantyka, to na pewno przypadnie Wam do gustu.

6. Sezon ślubów

10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory

Gatunek: Komedia romantyczna
Czas: 1:39 h

Kto kiedyś był dłuższy czas singlem, ten wie jak irytująca potrafi być presja otoczenia na znalezienie sobie drugiej połówki i wieczne złote rady od znajomych i rodziny. „Sezon ślubów” to urocza, zabawna, a przy tym bardzo prawdziwa historia o presji rodziny, o pozorach, które przybieramy, żeby zadowolić innych, i o tym, że miłość często przychodzi wtedy, gdy przestajemy jej na siłę szukać. Film daje mnóstwo powodów do śmiechu, ale też zostawia refleksję – że czasem warto odpuścić i po prostu pozwolić życiu się zaskoczyć.

7. Znachor

10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory

Gatunek: Dramat
Czas: 2:20 h

Wzruszająca opowieść o stracie i człowieczeństwie. Nowa wersja klasyki polskiego kina, która łączy nostalgię z nowoczesną wrażliwością — zrealizowana z sercem i dbałością o każdy szczegół. Przypadnie do gustu zarówno młodemu pokoleniu jak i tym co wychowali się na wersji z 1981 roku.

8. Miłosne taktyki

10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory

Gatunek: Komedia romantyczna
Czas: 1:39 h

Ona jest blogerką, która nie wierzy w miłość. On jest kobieciarzem, który nie jest w stanie stworzyć stałej relacji. Oboje przekonani, że uczucia da się zaplanować, przewidzieć i kontrolować. Postanawiają więc udowodnić, że potrafią rozkochać w sobie drugą osobę przy użyciu sprytnych taktyk. Brzmi znajomo? Oczywiście, że tak – bo kto z nas nie próbował czasem „nie dać po sobie poznać”, że mu zależy? Wynika z tego prawdziwa mieszanka wybuchowa, która spowoduje, że nie raz sami wybuchniecie śmiechem oglądając ten film.

9. BOOK CLUB: NASTĘPNY ROZDZIAŁ

lekkie filmy na długie wieczory, czyli co obejrzeć na Prime Video 10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory

Gatunek: Komedia
Czas: 1:47 h

Widzieliście pierwszy film Book Club? Niezależnie od tego, czy widzieliście, czy nie możecie na spokojnie obejrzeć tą drugą część, w której cztery przyjaciółki postanawiają po zakończeniu lockdownów wybrać się na wieczór panieński jednej z nich do Włoch. W końcu raz się żyje, prawda? Film pełen humoru, pięknych scenerii a przede wszystkim z przesłaniem, że nigdy nie jest za późno na miłość i zmiany w życiu. Z chęcią obejrzę go ponownie i trafia on na listę najlepszych komedii jakie obejrzałam w ostatnim czasie.

10. Tylko nie Ty

Gatunek: Komedia romantyczna
Czas: 1:47 h

Lekka, zabawna komedia romantyczna z cudowną chemią między bohaterami. Dwoje ludzi, którzy nie mogą się znieść, trafia razem na rodzinne wesele… udając parę, żeby udobruchać zatroskanych rodziców i wzbudzić zazdrość ex. Wiadomo, że to nie może skończyć się dobrze… Ale pod humorem kryje się też coś więcej – opowieść o tym, że czasem trzeba dać drugą szansę… nie tylko komuś, ale też sobie. „Tylko nie Ty” jest pełen uroku, śmiechu i pozytywnej energii. Zdecydowanie poprawi Wam humor!

Mam nadzieję, że wśród tych tytułów znajdziecie coś, co umili Wam niejedno jesienne popołudnie. Każdy z tych filmów ma w sobie coś wyjątkowego – trochę magii, trochę nostalgii i dużo pozytywnej energii, których właśnie o tej porze roku tak bardzo potrzebujemy. A część pierwszą z tej serii, jeśli jeszcze nie widzieliście, to znajdziecie klikająć TUTAJ

Dajcie znać w komentarzu, który z filmów z listy z „10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory” już widzieliście – a może macie własne jesienne perełki, które warto dodać do kolejnej części? 



2 thoughts on “10 filmów Netflix umilających jesienne wieczory cz. 2”

  • Nieczęsto oglądam Netflixa i jemu podobne platformy. Opowieści o „mocno opalonych gentelmanach”, którzy w XIX wieku kończyli Cambridge lub szefowali samurajom w czasach Cesarskiej Japonii wywołują u mnie kompleksy. Na serial „Wikingowie: Walhalla” trafiłem więc dość przypadkowo. Serial nie wnosi zbyt wiele nowego, kolejna opowieść o wojnie, gdzie najwyższą cenę ponoszą maluczcy. Na plus Netflixowi należy policzyć, że nie nałożyli filmowym Wikingom na głowy garnków w kształcie połowy kokosa z rogami. Zaintrygowała mnie natomiast, i to bardzo, w tym filmie, Emma z Normandii, królowa Anglii. 
    O tym, że kobiety rządzą światem, wie każdy. Jeżeli jakiś facet w przedziale wiekowym od 5 do 125 lat nie zdaje sobie z tego sprawy, powinien szybko udać się do lekarza a po drodze z nikim się nie kontaktować. Wbrew temu, co twierdzą pewne środowiska, rola kobiety w historii nie ograniczała się do buściastej piękności oczekującej w wieży na swego romantycznego wybawiciela w zbroi. Gryzelda, żona Jaremy „mordować ich tak, żeby czuli, że umierają” Wiśniowieckiego wiele razy urządzała zbrojne najazdy na swoich sąsiadów. A nasze prapraprababki doskonale wiedziały, jak wygrywać. Po jakie licho miały się „naparzać” z jakimś uzbrojonych osiłkiem, który, przeniesiony w nasze czasy, intelektualnie ogarniałby tylko informacje: w jakich koszulkach grają „nasi”, jaki jest wynik i ile minut do końca meczu (to ostatnie niekoniecznie). Zdawały sobie sprawę z tego, co wbija się do głów wojaków, szwejów, sołdatów itp. Nie ma uczciwej walki, starcie wygrywa się uzyskując przewagę, wystarczy nawet najmniejsza. I to robiły. Bona Sforza, Elżbieta Łokietkówna. Podobnie jest z Emmą z Normandii. Królowa dumnego, ale pokonanego Albionu, zamiast robić za służkę u stołu Wikingów, umiejętnie staje się jednym a najważniejszych graczy na politycznej szachownicy tych rozgrywek. Jednym z jej pierwszych pomysłów jest zwiększenie dochodów państwa poprzez obniżenie podatków. W dodatku jest to pomysł jak najbardziej uzasadniony i merytoryczny. O Święty Jacku z pierogami ześlij nam takiego ministra – ministrę finansów. 
    Nie obejrzałem jeszcze całego serialu. Ale bardzo „kibicuję” tej pani. I mam cichą nadzieję, że w dalszych odcinkach nie zostanie jej rola zmargimalizowana. Miałem oglądać wczoraj, ale zamiast tego obejrzałem nowego „znachora”. Jednym tchem. Z polecenia, co kolejny raz dowodzi, że jak się spotyka człowieka mądrego, to zawsze warto go posłuchać.

    • To chyba najlepsza recenzja serialu jaką ostatnio czytałam. W takim razie dodaję tą produkcję do listy rzeczy do obejrzenia. Dziękuję! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *